niedziela, 14 lipca, 2024

Niszczenie dzieł sztuki, blokady dróg, zakłócanie imprez kulturalnych. Aktywiści klimatyczni sami szkodzą własnej sprawie

Radykalne formy protestów klimatycznych mogą mieć wpływ na spadek poparcia społecznego dla działań na rzecz klimatu. Najmniej akceptowalne blokady dróg czy niszczenie obrazów, wynika z opublikowanych ostatnio badań.

Aktywiści klimatyczni coraz częściej wykorzystują pokojowe nieposłuszeństwo obywatelskie, aby podnieść ekologiczną świadomość społeczeństwa. Badania przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu George’a Masona wykazały, że niektóre z ich działań, jak np. marsze i protesty okupacyjne, są postrzegane jako bardziej akceptowalne niż na przykład blokady dróg czy niszczenie obrazów. To sugeruje, że forma protestu może więc wpłynąć na to, jak bardzo ludzie popierają postulaty głoszone przez protestujących, ale wymaga to dalszych badań.

Różne taktyki

– Taktyki stosowane przez aktywistów klimatycznych są bardzo zróżnicowane – od marszów czy strajków okupacyjnych pod budynkami aż po protesty wewnątrz budynków. Bojkoty, blokady ruchu, wyłączanie lotnisk. Wylewanie farby czy zupy. W naszym badaniu chcieliśmy przeanalizować jak największą ich liczbę – mówi agencji Newseria Biznes dr Nic Badullovich z Center for Climate Change Communication na Uniwersytecie George’a Masona, współautor badania.

Formy protestów, takie jak okupacje budynków, blokady ulic czy ataki na dzieła sztuki, stały się coraz powszechniejszei. W połowie października 2022 roku aktywiści klimatyczni z Just Stop Oil weszli do National Gallery w Londynie, zatrzymali się przy jednym z najczęściej odwiedzanych dzieł sztuki w galerii, „Słonecznikach” Vincenta van Gogha. Otworzyli puszkę zupy pomidorowej, polali obraz i przykleili się do ściany. Tłumaczyli, że w ten sposób chcieli wezwać do wyeliminowania paliw kopalnych. W celu powstrzymania dalszych zmian klimatycznych. Nie był to odosobniony przypadek – podobny los spotkał „Wiosnę” Claude’a Moneta w Lyonie. „Monę Lisę” w paryskim Luwrze czy warszawską Syrenkę. Ostatnio aktywiści spryskali farbą Stonehenge.

Badania po ataku na dzieło van Gogha

Atak na dzieło van Gogha skłonił naukowców z Center for Climate Change Communication do podjęcia badań. Zbadali oni, jak postrzeganie protestów klimatycznych przez opinię publiczną wpływa na poparcie dla działań na rzecz klimatu. – Pierwsza część badania obejmowała internetową ankietę. Poprosiliśmy w niej uczestników o określenie, jak odpowiednie lub nieodpowiednie wydawały im się różne metody protestów w sprawie zmian klimatu. Znalazły się wśród nich bojkoty, strajki okupacyjne. Także takie działania jak wylanie zupy. Kiedy już uzyskaliśmy odpowiedzi, zapytaliśmy, jak odpowiednie lub nieodpowiednie były poszczególne cele tych protestów. Czyli na przykład politycy, dyrektorzy firm związanych z paliwami kopalnymi czy banki – tłumaczy dr Nic Badullovich.

Uczestnikom przedstawiono losową listę 16 taktyk protestu i 16 celów, z których wszystkie opierały się na rzeczywistych wydarzeniach. Następnie poproszono ich o ocenę każdej taktyki i celu w siedmiopunktowej skali. Od wysoce nieodpowiedniej do wysoce odpowiedniej. Bezprzemocowe działania zostały ocenione jako najbardziej odpowiednie taktyki. Bojkoty, publiczne marsze i okupacje znalazły się na szczycie listy. Z kolei działania obejmujące agresję fizyczną lub niszczenie mienia były postrzegane negatywnie. Napaść fizyczna, rzucanie zupą w dzieła sztuki i włamywanie się do budynków, uczestnicy badań uznali za wysoce nieodpowiednie.

Atak na urzędników ludzie wybaczą. Na dzieła sztuki nie

Najprzychylniej oceniano akcje wymierzone w przedsiębiorstwa zajmujące się wykorzystaniem paliw kopalnych, dyrektorów generalnych tych firm, urzędników rządu federalnego. Badacze zaobserwowali wyraźną dezaprobatę wobec atakowania podmiotów lub osób postrzeganych jako mniej bezpośrednio odpowiedzialne za zaostrzenie zmian klimatycznych. Muzea, zwykli ludzie i osoby dojeżdżające do pracy samochodem badani uznali za najmniej odpowiednie cele. „W drugiej części badania wzięliśmy te odpowiednie lub nieodpowiednie taktyki z pierwszej części. Zamieniliśmy je w krótkie komunikaty. Wykorzystaliśmy te komunikaty w kontekście doświadczalnym, w którym pokazaliśmy jednym osobom niektóre z komunikatów uznanych za odpowiednie. Innym te bardziej nieodpowiednie. Chcieliśmy w ten sposób zobaczyć, jak przekazanie ludziom konkretnych komunikatów wpłynie na ich poparcie dla ruchów klimatycznych – mówi ekspert.

Agresywne akcje dają efekt odwrotny do zamierzonego

Badanie sugeruje, że działania postrzegane jako akceptowalne wymierzone przeciwko celom postrzeganym jako akceptowalne mogą być bardziej skuteczne niż inne formy. Postrzegane jako mniej akceptowalne. „Rodzaj protestu może wpływać na odbiór społeczny w postaci poparcia dla postulatów głoszonych przez protestujących. Nasze badanie nie mówi o tym bezpośrednio, bo było to tylko badanie pilotażowe. Jest jednak wiele innych badań, które w ogólny sposób podchodzą do tego zagadnienia. Jednym z kluczowych aspektów, które mają duże znaczenie, jest to, jak bardzo dany protest zakłóca normalne funkcjonowanie” – mówi dr Nic Badullovich.

(źródło: Newseria, cały materiał na stronie Newseria.pl)

REKLAMA

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

WIĘCEJ

WIĘCEJ W TELEGRAFIE

- Advertisement -spot_img