czwartek, 25 lipca, 2024

Poszedł z kumplem na grzyby, sporo wypił. Może spędzić kilka lat w więzieniu

Ponad trzy promile alkoholu miał w organizmie 37-latek wracający z grzybów. Problem w tym, że prowadził samochód. Grozi mu kara do 3 lat więzienia.

Gdy inni odwiedzali groby bliskich, 37-letni mieszkaniec powiatu ciechanowskiego postanowił czas spędzić inaczej. Jak opisała mazowiecka policja, w Zaduszki mężczyzna pojechał z kolegą na grzyby. Podczas wyprawy obok poszukiwania prawdziwków panowie pili alkohol.

Wypili całkiem sporo, po czym wsiedli do samochodu i ruszyli w drogę. W Glinojecku zatrzymał ich patrol policji. Funkcjonariusze sprawdzili trzeźwość kierującego fiatem. Badanie wykazało w organizmie 37-latka ponad 3 promile alkoholu. Taką samą ilość alkoholu w organizmie wykazało badanie stanu trzeźwości pasażera auta. W trakcie kontroli, po sprawdzeniu w policyjnych bazach danych, wyszło na jaw, że mężczyzna nie ma uprawnień do kierowania pojazdami – relacjonuje policja. Nieodpowiedzialny 37-latek stanie teraz przed sądem. Za kierowanie w stanie nietrzeźwości grozi kara do 3 lat więzienia, wysoka grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów. Mężczyzna odpowie również za jazdę bez uprawnień – informuje policja. Warto pamiętać, że jazda po alkoholu jest przestępstwem, ale też decydując się na nią, narażamy siebie i innych uczestników ruchu drogowego. Policja apeluje też o niepicie podczas grzybobrania nawet wtedy, gdy nie zamierzamy prowadzić. W stanie nietrzeźwości możemy bowiem pomylić grzyby jadalne z trującymi.

REKLAMA

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

WIĘCEJ

WIĘCEJ W TELEGRAFIE

- Advertisement -spot_img