czwartek, 25 lipca, 2024

Hańba w Holandii. Policja zaatakowała piłkarzy. Josue i Pankov w lokalnym areszcie

Legia Warszawa przegrała na wyjeździe z AZ Alkmaar 0:1, ale wynik i gra schodzą na dalszy plan. Po meczu doszło do wielkiego skandalu. Lokalna policja nie chciała wypuścić piłkarzy i sztabu ze stadionu. Funkcjonariusze pobili członków sztabu i zamknęli dwóch piłkarzy – Radovana Pankova i kapitana Legii, Josue.

Na razie pewne jest jedno – po przegranym meczu piłkarze szli do autokaru. Nie chciała ich wypuścić ochrona stadionu i holenderska policja. Funkcjonariusze poszarpali właściciela Legii, Dariusza Mioduskiego, wg relacji legionistów pobito jednego z członków sztabu. Policjanci aresztowali dwóch zawodników – serbskiego obrońcę Radovana Pankova i portugalskiego pomocnika, kapitana Legii, Josue. Procedura w Holandii wygląda w ten sposób, że aresztowanie trwa 9 godzin, ale nie uwzględnia się czasu od północy do 9.00 rano. W efekcie zawodnicy mogą być wolni dopiero po 18.00. W niedzielę Legia gra kluczowy ligowy mecz, z mistrzem Polski Rakowem Częstochowa. Stanowisko w sprawie zajął Polski Związek Piłki Nożnej. „W związku z incydentem, do którego doszło po meczu Ligi Konferencji Europy pomiędzy AZ Alkmaar i Legią Warszawa, poprosiłem sekretarza holenderskiej federacji oraz przedstawicieli UEFA o wyjaśnienia dot. zaistniałej sytuacji” – napisał na plat8formie X (dawny Twitter) sekretarz generalny PZPN Łukasz Wachowski. Wyjaśnień zażądał też polski MSZ i premier.

REKLAMA

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

WIĘCEJ

WIĘCEJ W TELEGRAFIE

- Advertisement -spot_img