czwartek, 25 lipca, 2024

Mieszkaniec Mazowsza miał pilną potrzebę. Aby się napić okradł sklep

Kilka butelek markowego alkoholu wyniósł klient marketu na terenie gminy Sońsk niedaleko Ciechanowa. Jak tłumaczył, był spragniony. Miał jednak gust, bo cena towaru wyniosła ponad 1 tysiąc złotych.

Do zdarzenia doszło kilka dni temu w gminie Sońsk. W jednym z miejscowych marketów regularnie znikały butelki z markowym alkoholem. W końcu sprawca wpadł na gorącym uczynku. Jak informuje mazowiecka policja, kierownik sklepu zauważył, jak 40-letni klient próbuje wynieść towar ze sklepu. Jak się okazało, kamery monitoringu zarejestrowały, że jest to ten sam mężczyzna, który już wcześniej wynosił alkohol ze sklepu. W ciągu kilku dni łupem nieuczciwego klienta padło w sumie 7 butelek markowego trunku o wartości około tysiąca złotych. Policjanci z Ciechanowa przyjechali na miejsce i zatrzymali mężczyznę. Podczas interwencji miał on prawie 1,5 promila alkoholu w organizmie. Noc 40-latek spędził w policyjnym areszcie – relacjonuje policja. Gdy podejrzany wytrzeźwiał, policjanci go przesłuchali, postawili zarzut kradzieży. Mężczyzna się przyznał. Tłumaczył, że ukradł alkohol, bo chciał się napić. Za kradzież zgodnie z kodeksem karnym grozi kara do 5 lat więzienia. O losie 40-letniego mieszkańca Ciechanowa zadecyduje sąd – podsumowuje policja.

REKLAMA

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

WIĘCEJ

WIĘCEJ W TELEGRAFIE

- Advertisement -spot_img