czwartek, 25 lipca, 2024

Jak to z Polską na Euro było. Reprezentacja do 1968 roku

Polska reprezentacja na przestrzeni lat zdobywała medale mistrzostw Świata i Igrzysk Olimpijskich. Nawet w najlepszym okresie nie byli jednak w stanie awansować do mistrzostw Europy. Udało się to dopiero w roku 2008. Początki były jednak trudne. Oto jak wyglądały nasze starty w europejskim czempionacie. Na początek część pierwsza – drużyna lat 50. i 60. XX wieku. Z Brychczym, Polem, Żmijewskim. Startująca w eliminacjach roku 1960, 1964, 1968.

Reprezentacja Polski w piłce nożnej pierwszy mecz międzypaństwowy rozegrała w roku 1921, a pierwszy wielki turniej – Igrzyska Olimpijskie w Paryżu w roku 1924. Tam doszło do blamażu, a zespół był początkowo piłkarskim kopciuszkiem. Do światowej czołówki doszlusował pod koniec lat 30. XX wieku. Drużyna prowadzona przez Józefa Kałużę toczyła wyrównane boje z późniejszym wicemistrzem świata – Czechosłowacją w eliminacjach MŚ 1934. Zdecydował walkower z przyczyn politycznych. Potem, bez największej gwiazdy – Ernesta Wilimowskiego – Biało-Czerwoni zajęli czwarte miejsce na Igrzyskach Olimpijskich w Berlinie w roku 1936. I już z Wilimowskim rozegrała legendarny bój z zespołem Brazylii na MŚ 1938 (cztery gole Wilimowskiego, przegrana po dogrywce 5:6). Dobrze rokujący rozwój polskiej piłki przerwała tragedia wojny i dwóch okupacji. Po wojnie jednak nastąpił regres. Ekipa z lat 40. i pierwszej połowy lat 50. raczej się nie liczyła.

Powojenne powolne podnoszenie się

W eliminacjach MŚ 1950 Polska nie wzięła udziału. 1954 wycofała się. Pierwsza powojenna mocna kadra to ta z eliminacji MŚ 1958. W roku 1958 Polacy w eliminacjach toczyli walkę z podtekstem politycznym z mistrzem olimpijskim, zespołem ZSRR. To właśnie tamten zespół osiągnął historyczną wygraną na stadionie Śląskim w Chorzowie 2:1 (2 gole Gerarda Cieślika). W Moskwie Polacy przegrali, o awansie z grupy decydował dodatkowy mecz. Niestety, na „neutralnym” terenie zespoły mierzyły się w Lipsku, w NRD, gdzie Sowieci byli niemal u siebie. Stacjonowali tam ich żołnierze. Ekipa ZSRR wygrała, pojechała na szwedzki turniej. Biało-Czerwoni jeszcze mogli wylosować udział w barażu, niestety los wskazał Walijczyków. Jednak drużyna ówczesna była najsilniejszą od lat 30. i legendarnego zespołu Kałuży. Selekcjonera Henryka Reymana zastąpił Czesław Krug. Zespół, już bez Cieślika, ale z Lucjanem Brychczym i Ernestem Pohlem wystąpił w pierwszych kwalifikacjach Mistrzostw Europy, które nazywały się wówczas Pucharem Europy Narodów.

Pierwszy start Euro 1960

Przypomnijmy, że zakwalifikować się było niezwykle trudno – finały to do 1976 roku włącznie występ jedynie czterech (!) drużyn. Pierwsze eliminacje zespoły rozgrywały systemem pucharowym. I już w losowaniu Polacy trafili najgorzej jak mogli. Wylosowali Hiszpanów– faworytów do mistrzostwa, z legendarnym Alfredo di Stefano. 8 czerwca 1959 roku Stadion Śląski w Chorzowie zgromadził 71 tys. widzów. Biało-Czerwoni zagrali nieźle, postawili się galaktycznym rywalom. W 34 minucie Ernest Pohl dał gospodarzom sensacyjne prowadzenie! Tuż przed przerwą najpierw wyrównał Suarez, prowadzenie 2:1 dał gościom Di Stefano. Po przerwie Polacy rzucili się do odrabiania strat, gole jednak strzelali przybysze z Półwyspu Iberyjskiego. Ponownie Suarez w 51 i Di stefano w 56 minucie. Na szczęście gospodarze pokazali charakter, Lucjan Brychczy, legendarny piłkarz Legii Warszawa zmniejszył rozmiary porążki ustalając wynik na 2:4. Rewanż, 14 października 1959 na Santiago Bernabéu w Madrycie to już pełna dominacja Hiszpanów. Wygrali oni 3:0 i awansowali do kolejnej rundy kwalifikacyjnej.

Z Wyspiarzami o Euro 1964

Tam historia jest znana. Hiszpanie trafili na Sowietów, generał Franco nie chciał wysyłać drużyny do Moskwy. Sowieci wygrali walkowerem, awansowali na turniej, który zresztą wygrali. Hiszpanie srogi rewanż wzięli cztery lata później. Zdobyli mistrzostwo Europy, wygrywając w finale z Sowietami. Czesław Krug z zespołem awansował na Igrzyska Olimpijskie w Rzymie w roku 1960, zespół nie wyszedł jednak z grupy. Nie awansował do mistrzostw Świata Chile 1962, w roku 1963 prowadził zespół w eliminacjach kolejnego Euro (jeszcze, jak pierwszy turniej nazywającego się Puchar Europy Narodów). Los był teoretycznie łaskawszy – skojarzył Polaków z Irlandią Północną. Niestety oba spotkania podopieczni Kruga przegrali gładko 0:2 (dwumecz 0:4). Irlandczycy z północny na turniej też się nie zakwalifikowali, odpadli w dwumeczu z późniejszym triumfatorem, Hiszpanią. Po odejściu Kruga drużyna nie awansowała do Igrzysk 1964 w Tokio, ekipa Ryszarda Koncewicza nie pojechała też na mundial w Anglii, w roku 1966.

Przebłyski w walce o Euro 1968

W eliminacjach Euro 1968 reprezentację nie po raz pierwszy, ale jak dotąd po raz ostatni poprowadził zespół selekcjonerów – Klemens Nowak, Antoni Brzeżańczyk i Kazimierz Górski. Potem zastąpił ich Michał Matyas. Euro 1968 to pierwszy turniej, który formalnie nazywano mistrzostwami Europy. Po raz pierwszy eliminacje drużyny rozgrywały w grupach, których zwycięzcy grali w drugiej fazie, która wyłaniała finałową czwórkę. Biało-Czerwoni trafili na Francję, Belgię i Luksemburg. Zaczęli od 4:0 z Luksemburgiem. Bramki zdobyli Andrzej Jarosik, Jan Liberda, Ryszard Grzegorczyk, Jerzy Sadek. Przegrali 1:2 na wyjeździe z Francją (gol Grzegorczyka). Rok 1967 rozpoczęli Biało-Czerwoni od kompromitującego 0:0 z Luksemburgiem. Następnie pokonali 3:1 Belgów. Dwa gole zdobył młody Włodzimierz Lubański, trzeciego inny as Górnika Zabrze, Zygfryd Szołtysik. Następnie bolesna porażka 1:4 u siebie z Francuzami (gol Lucjana Brychczego). Ostatnie spotkanie eliminacji to wyjazdowe zwycięstwo 4:2 z Belgią. Tym razem popis dali zawodnicy Legii Warszawa – trzy bramki zdobył Janusz Żmijewski, jedną Lucjan Brychczy.

A Francja też nie pojechała

Ostatecznie awans do drugiej fazy wywalczyli Francuzi (9 punktów – za wygraną wtedy dostawało się dwa „oczka”, Belgowie i Polacy mieli punktów po 7. Luksemburg 1, zdobyty na Biało-Czerwonych). W sumie do awansu brakło niewiele. Wygranej z Luksemburgiem i remisu w jednym spotkaniu z Trójkolorowymi. Chodzi o awans do kolejnej fazy kwalifikacji, bo do finałowej czwórki Francuzi też nie weszli. Odpadli z Jugosławią, remisując 1:1 i przegrywając 1:4. Drużyna z końca lat 70. XX wieku to ciekawa mieszanka doświadczenia z młodością. Jeszcze byli w drużynie legendarni Brychczy, Żmijewski, Liberda. Coraz większą rolę odgrywali ich następcy, Lubański, czy Szołtysik. Dwa lata później Polacy przegrali jeszcze eliminacje MŚ, jednak widać już było, że rodzi się potęga. Lata 70. to najlepszy czas polskiej reprezentacji, medale mistrzostw Świata i Igrzysk Olimpijskich. Oraz brak awansu do mistrzostw Europy, na które Polacy czekali aż do 2008 roku. To jednak temat na inną opowieść.

REKLAMA

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

WIĘCEJ

WIĘCEJ W TELEGRAFIE

- Advertisement -spot_img