poniedziałek, 15 lipca, 2024

Tragedia w alei Waszyngtona przy Grenadierów. Pasażer wysiadał z tramwaju, wpadł pod koła, skład ciągnął go kilkadziesiąt metrów. Mężczyzna NIE ŻYJE

Do niewyobrażalnej tragedii doszło w czwartek późnym popołudniem na ulicy Waszyngtona, na skrzyżowaniu z Grenadierów. Człowiek wysiadał z tramwaju linii 24, ale wpadł na tory. Motorniczy nie zauważył, przejechał człowieka.

Przed godziną 17.00 na przystanek Grenadierów w kierunku Centrum podjechał tramwaj linii 9, jeżdżący z Gocławka, przez Grochów, Śródmieście i Ochotę na Wolę. Ludzie wysiedli, inni wsiedli, wtedy doszło do dramatu. Jak informował portal SE.pl już po zamknięciu drzwi, mężczyzna wysiadający wpadł na tory pod tramwajem. Jedno jest pewne – motorniczy go nie zauważył, ruszył. Tramwaj przejechał mężczyznę, w wieku około 40 lat. Ciągnął go kilkadziesiąt metrów. Na miejsce przybyły policja, pogotowie ratunkowe. Niestety, lekarz mógł tylko stwierdzić zgon – poszkodowany zginął na miejscu. Przez długi czas trwały utrudnienia w ruchu. Policjanci pracowali pod nadzorem prokuratora. Trwa ustalanie przyczyn i dokładnych okoliczności wypadku. Jak informowały media, policja zatrzymała i przesłuchała motorniczego. Mężczyzna jest w szoku. Jak informował TVN24.pl miał nie zauważyć, że potrącił człowieka. Funkcjonariusze zatrzymali go dopiero na moście Poniatowskiego. Zdążył więc minąć przystanki Kinowa, Berezyńska, Park Skaryszewski i Rondo Waszyngtona.

(źródło: TVN24.pl, SE.pl, Telegraf24, WTP.waw.pl)

REKLAMA

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

WIĘCEJ

WIĘCEJ W TELEGRAFIE

- Advertisement -spot_img