poniedziałek, 15 lipca, 2024

Zagrożenie dla wielu ludzi. Kierowca przewozu na aplikację po narkotykach

Do trzech lat więzienia grozi kierowcy przewozu osób na aplikację, którego w niedzielę policjanci złapali jak prowadził po narkotykach. Ten sam mężczyzna był bohaterem nagrania, gdy w przerwie w pracy wciągał biały proszek.

Wszystko zaczęło się dwa tygodnie temu. Jak informuje Komenda Stołeczna Policji kierowca przewozu na aplikację na ekran telefonu wysypał biały proszek, wciągnął go do nosa. Nagrał go przypadkowy świadek i zgłosił sprawę policji. W niedzielę funkcjonariusze ze śródmiejskiego Wydziału Wywiadowczo-Patrolowego na ulicy Smolnej zatrzymali kierowcę przewozu osób na aplikację. Sprawdzili dokumenty kierującego, zbadali go na obecność alkoholu i środków odurzających. Po przeprowadzonym badaniu okazało się, że mężczyzna prowadził samochód pod wpływem narkotyków – relacjonuje policja. Funkcjonariusze sprawdzili samochód i nagrania, ustalili, że zatrzymany kierowca to dokładnie ta sama osoba, która 2 tygodnie temu została nagrana przez przypadkowego świadka. Policjanci szybko skojarzyli markę samochodu, jego kolor oraz sylwetkę kierowcy z opublikowanego w mediach nagrania. 35-letniemu obywatelowi Ukrainy pobrano krew do dalszych badań. Mężczyzna usłyszał zarzut kierowania samochodem pod wpływem środków odurzających. Mężczyzna stracił prawo jazdy ale to nie koniec. Za jazdę po środkach odurzających grozi mu kara od trzech lat więzienia – podsumowuje policja.

REKLAMA

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

WIĘCEJ

WIĘCEJ W TELEGRAFIE

- Advertisement -spot_img