wtorek, 21 maja, 2024

Wylegiwał się na kanapie na klatce schodowej, a haszysz palił, by się uspokoić

Mieszkańcy bloku przy Kamionkowskiej zawiadomili straż miejską o pijanym śpiącym na klatce schodowej. Jak się okazało mężczyzna miał przy sobie haszysz i miał metamfetaminę. Zrobił się agresywny, trafił w ręce policji.

Niecodzienny widok ukazał się o poranku mieszkańcom bloku przy Kamionkowskiej na Pradze-Poludnie. Jak informuje straż miejska, do zdarzenia doszło kilka dni temu. Lokatorzy ujrzeli jegomościa, wylegującego się na kanapie. Myśleli, że jest pijany, więc zgłosili sprawę do straży miejskiej. Funkcjonariusze przybyli na miejsce. Faktycznie, na kanapie stojącej na klatce strażnicy zauważyli leżącego mężczyznę. Ten nagle ożywił się na widok strażników, zerwał się na równe nogi. Jednocześnie próbował coś ukryć za plecami – relacjonuje straż miejska poderwał się na ich widok i usiłował ukryć coś za plecami. Okazało się, że była to torebka strunowa, w której znajdowały się brunatne grudki i zawiniątko folii aluminiowej. Po jego rozwinięciu strażnicy zobaczyli biały proszek. Mężczyzna przyznał, że brązowe grudki to haszysz, który „pali, by się uspokoić”. Biały proszek owinięty w sreberko okazał się zaś metamfetaminą. Mężczyzna stał się nerwowy, funkcjonariusze założyli mu na ręce kajdanki i wezwali policję. Policjanci zatrzymali 35-latka, przewieźli na komendę – podsumowuje straż miejska.

REKLAMA

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

WIĘCEJ

WIĘCEJ W TELEGRAFIE

- Advertisement -spot_img