wtorek, 21 maja, 2024

Dramat w mazowieckim gospodarstwie. Paliła się obora z krowami i cielakami

To była dramatyczna akcja. W biały dzień płonęła obora, w środku były cielęta i krowy. Na pomoc rzucili się gospodarze, sąsiedzi, a także jadący obok policjanci. Udało się uratować część zwierząt. Teraz mieszkanka gminy wysłała podziękowania ratującym.

Zaczynał się majowy weekend, w poniedziałek, 30 kwietnia przed południem większość ludzi myślała o odpoczynku. Jak informuje mazowiecka policja, funkcjonariusze z nurskiego posterunku patrolowali przed południem okoliczne miejscowości. Nagle zauważyli kłęby dymu. Spodziewali się, że mogło dojść do pożaru, zagrożenia ludzi i zabudowań. Ich podejrzenia się potwierdziły. Gdy patrol ruszył w kierunku zdarzenia, dyżurny przekazał informację o zgłoszonym pożarze w miejscowości Godlewo-Warsze (gmina Nur). Policjanci dojechali na miejsce. Okazało się, że ogniem objęta jest obora ze zwierzętami (krowami i cielętami). Policjanci wspólnie z właścicielami i sąsiadami wyprowadzali zwierzęta z płonącej obory. Część zwierząt udało się uratować. Akcję gaśniczą przeprowadzili strażacy, którzy stwierdzili, że przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej – relacjonuje policja. We wtorek, 14 maja do komendy policji w Ostrowi Mazowieckiej wpłynęły podziękowania dla dzielnicowych z Nuru od mieszkanki gminy Nur – podsumowuje policja.

REKLAMA

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

WIĘCEJ

WIĘCEJ W TELEGRAFIE

- Advertisement -spot_img