wtorek, 21 maja, 2024

Seria pożarów nieprzypadkowa? Coraz więcej ekspertów mówi o rosyjskim śladzie. Są też inne teorie

Pożar hali przy Marywilskiej, ale też cała seria podobnych zdarzeń w Polsce. Coraz więcej ekspertów mówi o nieprzypadkowym pojawieniu się ognia. Mnożą się różne teorie na temat tego, co mogło się stać. 

Seria pożarów wywołała nie tylko przerażenie, ale też szereg spekulacji dotyczących przyczyn tragicznych wydarzeń. W przypadku hali przy Marywilskiej policja mówi jednoznacznie, że za wcześnie na ocenę przyczyn. Media cytują jednak rozmaite opinie. Nie brak głosów o rosyjskim śladzie. Są też inne teorie. Oto przegląd najczęściej się pojawiających.

Rosyjski ślad?

Jaki cel strategiczny mieliby Rosjanie w podpaleniu hali przy Marywilskiej 44 w Warszawie, czy zajezdni autobusowej w Zabrzu? Osobno – niewielki. Jednak patrząc już całościowo wywołanie atmosfery chaosu przyniosło efekt. W stolicy mamy tysiące zrozpaczonych ludzi, którzy stracili dobytek. Na Śląsku doszło do wielkiego pożaru zajezdni autobusowej. I paraliżu komunikacji. A cała seria ma wywołać przerażenie społeczeństwa. Co więcej – pożar w Londynie i niedawne incydenty na lotnisku w stolicy Estonii mogły być inspirowane przez Rosję. Eksperci w dziedzinie terroryzmu, wojskowości i cyberbezpieczeństwa mówią wyraźnie – Rosja nie uderzy (w najbliższych latach) na Polskę i kraje bałtyckie, bo byłoby to zbyt kosztowne. Wcześniej przeprowadzi wojnę hybrydową. Wykorzystując do tego działania terrorystów na terenie wszystkich państw w Europie. Szczególnie tych, które aktywnie wspierają Ukrainę. Serię różnych działań dywersyjnych i terrorystycznych przeprowadzaliby nie tyle Rosjanie, co zwerbowani przez nich agenci. Spośród obcokrajowców i rodzimych ekstremistów, zarówno z prawej, jak i lewej strony.

Inne teorie

W przypadku Marywilskiej są też inne teorie. Sami kupcy zwracają uwagę na fakt, że zmieniła się firma ochroniarska, mają zastrzeżenia do jej działań. W komentarzach internetowych przypominany jest fakt konfliktu między kupcami a zarządzającą halą spółką. Chodziło o czynsze, które były podnoszone. Nie brak też głosów o możliwym „zapłonie deweloperskim”. A więc pożarze, który mógł być wywołany po to, by na miejscu nie nastąpiła odbudowa, a teren przeznaczyć pod nowe osiedla. W dyskusjach pojawia się też wątek złego zabezpieczenia przeciwpożarowego. Skłania do refleksji, jednak nie wyklucza pozostałych teorii o samych przyczynach pożaru. Jeśli oczywiście doszło do podpalenia – to ustali śledztwo. Miasto na razie zapowiedziało pomoc kupcom, która jednak „nie będzie łatwa”. Pożar strawił prawie 1400 punktów handlowych. W hali przy Marywilskiej pracowali kupcy z Polski, Chin, Wietnamu i kilkunastu innych krajów. Dawni handlujący ze Stadionu Dziesięciolecia i hal Kupieckich Domów Towarowych. Trwa śledztwo w sprawie przyczyn pożaru.

REKLAMA

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

WIĘCEJ

WIĘCEJ W TELEGRAFIE

- Advertisement -spot_img