wtorek, 21 maja, 2024

Na klatce schodowej leżała starsza pani. Nie oddychała, zaczęła sinieć

Dramatyczna akcja ratunkowa na Bielanach. Starsza kobieta straciła przytomność na klatce schodowej. Nie dawała znaku życia. Jeden z sąsiadów powiadomił straż miejską. Ruszyła walka o życie.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 17 grudnia, po południu. Jak relacjonuje straż miejska, do siedziby V Oddziału Terenowego SM przybiegł mężczyzna, który powiedział, że w bloku przy ulicy Szegedyńskiej leży nieprzytomna starsza kobieta. Funkcjonariusz ze stanowiska dowodzenia natychmiast pobiegł we wskazane przez zgłaszającego miejsce. Faktycznie na posadzce leżała około 70-letnia kobieta. Nie oddychała, a jej twarz zaczynała sinieć. Serce kobiety przestało bić – relacjonuje straż miejska. Funkcjonariusz polecił stojącym obok ludziom, by wezwali pogotowie ratunkowe, a sam rozpoczął resuscytację krążeniowo-oddechową. Po kilkunastu minutach przyjechała karetka pogotowia. Ratownicy przejęli ją, w końcu udało się przywrócić seniorce akcję serca i oddech. Karetka odwiozła ją do szpitala – podsumowuje straż miejska. Starsza pani trafiła do szpitala bielańskiego. Tam lekarze walczyli o jej życie.

W sytuacjach nagłych, gdy widzimy osobę leżącą, należy przede wszystkim sprawdzić, czy jest bezpiecznie. Ułożyć osobę chorą w pozycji bezpiecznej, wezwać pogotowie ratunkowe. Jeśli osoba nie oddycha, powinniśmy natychmiast podjąć akcję ratowniczą. Masaż serca. Nie należy przejmować się tym, że nie umiemy, czy możemy komuś niechcący coś złamać. Lepiej złamać komuś żebro, niż dopuścić do śmierci.
Osobę nieprzytomną układamy na plecach. Uciskamy klatkę piersiową – 30 uciśnięć na dwa oddechy. Akcję prowadzimy alb do skutku i przywrócenia czynności życiowych albo do przyjazdu ratowników medycznych.

REKLAMA

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

WIĘCEJ

WIĘCEJ W TELEGRAFIE

- Advertisement -spot_img