czwartek, 20 czerwca, 2024

Liczba wypadków spada, ale rosną zachęty do ryzykownych zachowań

W stolicy obok rozsądnych nawoływań do zwiększenia bezpieczeństwa na drogach, pojawiają się też motywowane ideologicznie hasła niebezpośrednio, ale jednak wzywające do lekceważenia przepisów. Warto jednak pamiętać o zasadzie ograniczonego zaufania.

Na ulicach Warszawy jest coraz bezpieczniej, choć nie idealnie. Jednak liczba śmiertelnych ofiar (ponad 30 w 2022 roku i ponad 300 w oku 1991) pokazuje jak wiele zmieniło się na lepsze. Są jednak środowiska, które obok czasem słusznych nawoływań do odpowiedzialnych zachowań kierowców, pośrednio wręcz namawiają do ryzykownych działań pieszych. Przypominają, że pieszy ma zawsze pierwszeństwo, alergicznie reagują na akcje edukacyjne skierowane do pieszych, czy rozdawanie odblasków. Przypomnijmy więc, że choć faktycznie pieszy ma zazwyczaj pierwszeństwo, też powinien pamiętać o zachowaniu bezpieczeństwa.

Po pierwsze – tak, pieszy ma zazwyczaj pierwszeństwo, są jednak wyjątki. Nie może chodzić sobie ścieżką rowerową, drogą poza pasami, na czerwonym świetle. Wreszcie – o czym niestety ludzie zapominają najczęściej, nie ma pierwszeństwa przed tramwajem!

Po drugie – fakt posiadania pierwszeństwa nie oznacza, że mamy radośnie wbiegać sobie pod maskę samochodu ot tak, dla własnego widzimisię. A można czasem odnieść wrażenie, że niektórzy tak nienawidzą kierowców, że chcieliby ich „ukarać” wbiegając przed maskę. No, szkodzą tym przede wszystkim sobie

Po trzecie – na drodze, choćby nie wiadomo jak wiele było zabezpieczeń i przepisów, zawsze może dojść do sytuacji nieprzewidzianej. Stąd jednak nie ma sensu obrażanie się na odblaski, wchodząc przez przejście nie słuchajmy podcastów, czy radia na słuchawkach, nie rozmawiajmy przez telefon

Po czwarte – nawet zakładając, że mamy pierwszeństwo, lepiej stosujmy się do zasady ograniczonego zaufania. Możemy trafić na kierowcę, który ma gdzieś zasady, pirata, pijanego. Wreszcie – kierujący może po prostu zasłabnąć, wpaść w poślizg, mieć awarię auta. Dlatego nic nie zaszkodzi, jeśli przed przejściem staniemy, rozejrzymy się na wszystkie strony zanim wejdziemy „na zebrę”. Owszem, możemy założyć, że wszyscy będą stosować przepisy, jednak lepiej nie sprawdzać tego na sobie.

REKLAMA

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

WIĘCEJ

WIĘCEJ W TELEGRAFIE

- Advertisement -spot_img