czwartek, 20 czerwca, 2024

Czy może nie być nawet barażu? WYJAŚNIAMY

Polscy piłkarze przegrywając z Czechami definitywnie stracili szansę na bezpośredni awans do mistrzostw Europy. Wszyscy mówią o barażach chociaż… w najgorszym scenariuszu i w nich podopiecznych Michała Probierza może zabraknąć. To scenariusz bardzo sensacyjny i mało prawdopodobny, ale istnieje.

Przede wszystkim wbrew temu, co mówią niektóre media, o awansie do baraży nie decyduje miejsce, które Biało-Czerwoni zajęli w swojej grupie. Poza miejscem premiującym bezpośrednim awansem, ale tu już jest po zawodach. Natomiast o miejscu w barażu decyduje wynik w Lidze Narodów. Polacy są w ścieżce A, a więc z drużynami z najwyższej dywizji LN. W poprzedniej edycji zajęli w niej 11 miejsce. Naszą reprezentację wyprzedziły zespoły Hiszpanii, Chorwacji, Włoch, Holandii, Portugalii, Danii, Belgii, Węgier, Niemiec i Szwajcarii. W barażu grają cztery zespoły z Dywizji A. Niemcy mają awans zapewniony jako gospodarz. Więc żeby Polacy zagrali w barażu, bezpośrednio na Euro awansować musi pięć z dziewięciu drużyn: Hiszpania, Chorwacja, Włochy, Holandia, Portugalia, Dania, Belgia, Węgry, Szwajcaria.

Zasady kwalifikacji i baraży

Już wcześniej awans zapewniły sobie Hiszpania, Portugalia i Belgia, a w ostatnich dniach zespoły Węgier i Danii. Walczą Chorwaci, Włosi, Holendrzy i Szwajcarzy. A więc czysto teoretycznie istnieje ryzyko, że Polaków w barażach zabraknie! Stanie się tak, jeśli cztery wymienione reprezentacje nie zakwalifikują się na Euro. To bardzo mało prawdopodobne. Holandia ma awans niemal pewny. Tyle samo punktów co Grecja, ale lepszy bilans bezpośrednich spotkań, dwa spotkania do rozegrania (Grecy mają jedno). W dodatku Grecy mierzą się z wicemistrzem Świata – Francją, zaś Pomarańczowi ze słabą Irlandią u siebie i jeszcze słabszym Gibraltarem na wyjeździe. Żeby Holandia nie awansowała, musiałaby np. przegrać z Irlandią i zremisować z Gibraltarem. To nie wszystko – Grecy musieliby też pokonać wicemistrzów Świata, Francuzów. No nie, w piłce sensacje się zdarzają, ale taki zbieg okoliczności jest naprawdę mało prawdopodobny. Szczególnie, że żeby Polacy nie grali w barażach, muszą być spełnione i inne warunki.

Warunki te to odpadnięcie także Szwajcarii, Chorwacji i mistrzów Europy – Włochów. Szwajcarzy grają u siebie z Kosowem i Rumunią. W pierwszym meczu są niekwestionowanym faworytem. A do awansu wystarczą Szwajcarom dwa remisy, bądź jedna wygrana. Nawet jeśli jednak nie osiągną tego celu, Izrael musi pokonać Rumunię. Trudniej mają Włosi. Mistrzowie Europy pokonali Macedonię Północną 5:2 i zagrają mecz o wszystko z Ukrainą. Do awansu wystarczy im remis, choć łatwo nie będzie. Najtrudniej mają Chorwaci. Trzeci zespół ostatnich mistrzostw Świata ma tyle samo punktów co Walia. Chorwaci mierzą się na wyjeździe ze słabiutką Łotwą i u siebie z nieobliczalną Armenią. Są faworytem, ale jeśli komplet punktów wywalczą Walijczycy, to oni awansują, z uwagi na lepszy bilans bezpośrednich meczów. Wyspiarze zagrają na wyjeździe z Armenią i u siebie z Turcją, która ma już awans zapewniony. Patrząc na skalę trudności najmniej prawdopodobny jest brak awansu Holandii, najbardziej Chorwacji. Możliwości jest kilka.

Różne scenariusze

Najgorszy dla Polaków scenariusz to brak bezpośredniego awansu Włochów, Chorwatów, Szwajcarów i Holendrów. Wtedy w barażu Chorwacja podejmie Szwajcarię, Włosi Holendrów, zwycięzcy zagrają w finale o awans. Biało-Czerwoni baraż obejrzą w telewizji. W scenariuszu drugim nie awansują Włosi i Chorwaci oraz jeden z zespołów z dwójki Szwajcaria/Holandia. Wtedy w półfinale barażu Chorwaci podejmą Biało-Czerwonych, a Włosi Szwajcarów. Scenariusz trzeci, bardziej prawdopodobny: Holendrzy i Szwajcarzy zakwalifikują się bezpośrednio, w barażu wystąpią Chorwaci i Włosi. Trzecim zespołem z Dywizji A będzie Polska. Stawkę uzupełni zwycięzca najsłabszej dywizji „D” czyli Estonia. W półfinale Chorwaci podejmą Estończyków, Polacy zagrają na wyjeździe z Włochami. Jeśli awansu nie uzyskają tylko Włosi, oprócz nich w barażu zagra Polska, Walia i Estonia. Włosi podejmą w półfinale wyspiarzy, Polacy Estończyków. W przypadku, gdy w Barażu zagra tylko Chorwacja (Walia awansuje) w półfinałach zmierzą się Chorwacja z Estonią i Polska z kimś z Dywizji „B”, np. Ukrainą bądź Islandią.

Wreszcie scenariusz najlepszy – wszystkie wymienione zespoły awansują. Wtedy Biało-Czerwoni podejmą Estonię. W drugim meczu Walijczycy zmierzą się z kimś z Dywizji „B” np. Ukrainą bądź Islandią. Finał rozegrają między sobą zwycięzcy półfinałów, gospodarza wyłoni losowanie. Jedno jest pewne – scenariusze można mnożyć, jednak bez radykalnej poprawy jakości gry nawet w meczu z Estonią Polacy nie będą pewni wygranej.

REKLAMA

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

WIĘCEJ

WIĘCEJ W TELEGRAFIE

- Advertisement -spot_img