Koniec Gronkiewicz-Waltz? W stolicy może rządzić komisarz z nadania rządu PiS

Jak stwierdził w rozmowie z TVN przewodniczący komisji weryfikacyjnej w sprawie dzikiej reprywatyzacji w Warszawie, wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki, w stolicy są przesłanki do odwołania prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz i powołania zarządu komisarycznego. Grzegorz Schetyna z PO nazwał metody komisji „bolszewickimi”. Rzecznik rządu zapewnił z kolei, że na razie nie ma żadnych decyzji.

Czy na rok przed wyborami samorządowymi rząd PiS wyznaczy w stolicy swojego komisarza? fot. Adrian Grycuk/Wikipedia By Adrian Grycuk (Own work) [CC BY-SA 3.0 pl (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/pl/deed.en)], via Wikimedia Commons

Czy w wyniku afery reprywatyzacyjnej Hanna Gronkiewicz-Waltz straci swoje stanowisko, a Miastem Stołecznym Warszawa rządzić będzie mianowany przez rząd komisarz? Jak informuje TVN Warszawa, w piątek Patryk Jaki w rozmowie z dziennikarzami przyznał, że są ku temu przesłanki. Przesłankami tymi są zeznania byłych urzędników stołecznego ratusza, których zdaniem prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz doskonale zdawała sobie sprawę z nieprawidłowości przy zwrotach majątków w stolicy.

Cytowany przez TVN Warszawa rzecznik rządu Marcin Bochenek stwierdził z kolei, że na razie żadne decyzje w sprawie komisarza nie zapadły. – Są określone przepisy, które to regulują. Procedura jest dość skomplikowana (…) w kontekście komisji weryfikacyjnej, to myślę że Hanna Gronkiewicz-Waltz (…) w duchu odpowiedzialności powinna mieć poczucie, że coś z tą sprawą trzeba zrobić. Nie powinna absolutnie się od tej odpowiedzialności uchylać – mówił dziennikarzom rzecznik rządu.

Z kolei lider Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna w „Faktach po Faktach” w TVN stwierdził, że tu nie chodzi o Warszawę, a zniszczenie dorobku miasta sukcesu. Metody komisji nazwał bolszewickimi. Stwierdził też, że ostrożnie podchodzi do zeznań byłych urzędników ratusza przed komisją weryfikacyjną, gdyż  Ci wszyscy, których słyszymy dzisiaj, którzy ubierają się w togę Katona i atakują decyzje, reprywatyzację, ratusz, urzędników, oni są dyscyplinarnie wyrzuceni przez panią prezydent (Hannę) Gronkiewicz-Waltz – mówił Schetyna w TVN.

Jednocześnie jednak lider PO pośrednio przyznał, że całkowity bojkot komisji przez prezydent jest błędem, bo ratusz powinien się przed zarzutami bronić. Prezydent powinna albo wystąpić przed komisją sama, albo wysłać przed nią pełnomocnika, do czego – jak stwierdził Schetyna – partia ją namawia.

Zarząd komisaryczny może powołać Rada Ministrów wtedy, gdy sytuacja w samorządzie „nie rokuje poprawy”. Komisarz gminą może rządzić do dwóch lat, w Warszawie rządziłby więc do wyborów samorządowych.

(źródło: TVN24, TVN Warszawa)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*