„Diler celebrytów” przed sądem. Poznaj kulisy sprawy

To nie było najpoważniejsze śledztwo warszawskiej prokuratury. Ani skomplikowane, czy dotyczące krwawej zbrodni. Pomimo to przykuwało ogromną uwagę, a informacja o akcie oskarżenia wręcz stała się „newsem dnia”. Przed sądem stanie bowiem Cezary P., którego nazwano „dilerem celebrytów”. Sprzedawał kokainę znanym i bogatym, jego klientami byli ludzie nawet o bardzo znanych nazwiskach. I właśnie ich lista wzbudza ogromną ciekawość.

fot. freeimages.com

Wiadomość o zakończeniu śledztwa przeciwko Cezaremu P. jako pierwszy podał portal Niezalezna.pl, a po kilku godzinach pojawił się komunikat Prokuratury Okręgowej w Warszawie, która potwierdziła, że do Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi Północ skierowano akt oskarżenia przeciwko 49-letniemu mężczyźnie, który miał odpowiedzieć za handel kokainą na znaczną skalę. Podano też szczegóły bulwersującej sprawy.

„Cezaremu P. zarzucono, że sprzedał co najmniej 237 osobom w latach 2009-2016 kokainę o wartości ponad 1mln zł., z czego uczynił sobie stałe źródło dochodu” – przekazał prokurator Michał Dziekański. Dodając także, że inny zarzut dotyczy przechowywania „w dniu zatrzymania ok. 430 działek kokainy w celu sprzedaży”.

Handlarz narkotykami wpadł 16 kwietnia 2016 roku – został zatrzymany przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji „w ramach operacji specjalnej”, czyli w zasadzce przygotowanej przy ulicy Hożej w Warszawie. To był jednak epilog wielomiesięcznego rozpracowywania Cezarego P., inwigilacji, podsłuchiwania jego rozmów telefonicznych, poznawania sieci znajomości.

Tuż po zatrzymaniu (i decyzji sądu o tymczasowym aresztowaniu) na jaw wyszły sensacyjne informacje, że śledczy dysponują godzinami nagrań rozmów dilera z klientami, którzy kupowali u niego kokainę. Bardzo wysokiej jakości. Jedna działka kosztowała nawet 500 złotych – nie wszystkich było na to stać, zresztą on nie współpracował z przypadkowymi osobami.

Klientami Cezarego P. byli ludzie, którzy sami odnieśli sukces zawodowy lub pochodzili z tzw. „szanowanych rodzin”. Branża nie miała znaczenia: wśród kokainistów znaleźli się zarówno artyści i przedstawiciele show biznesu, nie brakowało lekarzy, prawników, czy polityków, pojawili się także ludzie kojarzeni z mediami. Dlatego właśnie handlarz kokainą został nazwany „dilerem celebrytów”.

Oczywiście, najwięcej emocji wzbudzała lista nazwisk klientów Cezarego P. Wszyscy zostali świadkami i przesłuchano podczas śledztwa, ale prokuratura konsekwentnie milczy o ich tożsamości. Nie brakowało jednak przecieków.

Niektórzy żartują, że sprawa będzie precedensowa, bo dziennikarzy bardziej zainteresują świadkowie niż osoby na ławie oskarżonych”napisał portal Niezalezna.pl, który twierdzi, że wśród kokainistów jest bliski krewny znanego sędziego. Z kolei dziennikarz portalu tvp.info informuje o dzieciach aktorów i polityków, architektach, głównie przedstawicieli wolnych zawodów, ale nawet… żonie milionera.

Na ławie oskarżonych, obok Cezarego P., zasiądą jego wspólnicy, czyli żona i córka. Zarzuty postawiono także Piotrowi S., który handlował kokainą i metaamfetaminą. „Diler celebrytów” nadal przebywa w areszcie, grozi mu do 15 lat pozbawienia wolności.

Jedna zagadka nie została dotychczas wyjaśniona – nie wiadomo kto dostarczał mężczyźnie kokainę.

Można być pewnym – proces Cezarego P. przed praskim sądem będzie cieszył się ogromnym zainteresowaniem mediów. Oczywiście Telegraf24.pl także będzie relacjonował wydarzenia z sali rozpraw.

Łucja Czechowska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*