Kamienica przy Waliców 14 zabytkiem? Jest na to spora szansa!

Nacisk społeczny podziałał! Wszystko wskazuje na to, że kamienica przy ulicy Waliców 14 zostanie zabytkiem! Teraz czas, by legendarny budynek odnowić.

fot. Adrian Grycuk By Adrian Grycuk – Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=42650450

Historia tej kamienicy jest naprawdę niezwykła. Powstała w XIX wieku. W czasie II wojny światowej znalazła się w granicach warszawskiego getta. W tym czasie mieszkał w niej Władysław Szlengel, autor piosenek i poeta żydowski, który poległ w powstaniu w getcie warszawskim. Innym lokatorem był Menachem Kipnis, śpiewak operowy, fotograf, dziennikarz i etnograf żydowski.

W czasie Powstania Warszawskiego front budynku został zniszczony, najprawdopodobniej na skutek wybuchu „Goliata”. Po wojnie otoczenie się zmieniało, rosły nowe budynki, a kamienica przy Waliców 14 trwała. W III RP była częstym miejscem wycieczek zagranicznych turystów, szczególnie z Izraela. Jednocześnie jednak o wpisaniu budynku do rejestru zabytków, czy gruntownym remoncie nie było mowy. Teraz, dzięki lokalnym działaczom udało się zebrać 2 tysiące podpisów pod wnioskiem o wpisanie kamienicy do rejestru zabytków. Wojewódzki konserwator w odpowiedzi na petycję zapowiedział, że kamienica faktycznie zostanie zabytkiem.

Kolejnym krokiem powinno być wyremontowanie budynku.

(Telegraf24)

 

One Comment on “Kamienica przy Waliców 14 zabytkiem? Jest na to spora szansa!

  1. Cegła nie jest winna temu, że została wypalona w czasach PRL-u. A zatem i budynek nie jest winny temu, że nazywa się go komunistycznym. Został postawiony przez ludzi i żeby służyć ludziom. W Katowicach był dworzec kolejowy, zbudowany w stylu brutalizmu (styl architektonicznego modernizmu). Jego wyjątkową cechą były wielkie kolumny-dzwony podtrzymujące dach. Był wyjątkowy na skalę europejską. Został zburzony (parę lat temu) bo był „komunistyczny”. Inny dworzec, PKS-u w Kielcach, również ewenement na skalę światową, szczęśliwie został uratowany i odkupiony przez miasto, ale były już zakusy na jego „przebudowę” (jak to się teraz ładnie nazywa, czyli zmiana i obudowanie głównej bryły obiektu tak, że traci ona swoją pierwotną formę, dodanie popularnych teraz galerii, itd.).
    Zabytkiem nie jest tylko obiekt, która ma sto lat i więcej. Zabytek to szerokie pojęcie. Takie obiekty w Warszawie, jak Universam Grochów, Rotunda, pawilon Emilia, Centralny Dom Towarowy (czyli dom handlowy Smyk), były unikatowe i służyły ludziom. Tak samo jak niezliczona ilość kamienic, nie tylko tych przedwojennych. Pamiętajmy, że kamienice powstawały też po wojnie, w czasach słusznie minionych. I co, należy je zburzyć, po są komusze?

    Ale jestem za tym, żeby likwidować pomniki sowieckich dygnitarzy. Bo pomnik to coś więcej niż cegła, pomnik służy chwale i podtrzymywaniu pamięci osób, dla których został zbudowany. A nie chcemy wspominać dygnitarzy obcego państwa, pod którego jarzmem byliśmy przez tyle lat.

    PS. I jeszcze taka analogia do świata motoryzacji. Samochody, polskie auta, produkowane w PRL-u, czyli „komunistyczne”!!!! są teraz kultowe, kto się orientuje w temacie, ten wie. Duże fiaty, maluchy (już teraz też zabytki, zwłaszcza te z początków produkcji), warszawy. Proszę popatrzeć, jakie perełki są pokazywane na corocznych zlotach miłośników PRL-owskiej, komunistycznej (!) motoryzacji. Ich wartość rośnie wraz z wiekiem, to jest lokata kapitału. Czy szyba, wycieraczka, opona albo kierownica – są winne temu, że powstały za czasów PRL-u? Czy nasza FSO warszawa, model M20, powinna być wyparta z ludzkiej pamięci, bo była komunistyczna?!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*