Biletu u kierowcy nie kupisz. Kontrowersyjny pomysł ZTM

Bilety kupowane przez telefon, biletomaty w autobusach, tramwajach i na ulicach. Teoretycznie system sprzedaży biletów komunikacji miejskiej w Warszawie działa dobrze. A jednak… biletomaty są nie na każdym przystanku, a automaty w pojazdach są albo tylko na monety bez możliwości kartą, albo tylko na kartę, bez możliwości płacenia gotówką. Jak ktoś nie ma karty może kupić bilet u kierowcy. To jednak ma się zmienić – jak napisał dziś „Super Express” trwają prace nad likwidacją możliwości zakupu biletu u kierowcy. Budzi to kontrowersje. Szczególny problem mogą mieć przyjezdni.

fot. ztm

Teoretycznie pomysł wydaje się logiczny. Biorąc pod uwagę rozwój alternatywnych form płatności za bilety, tradycyjne kupno przy okienku kierowcy wydłuża podróż, a zdaje się zbędne. Problem w tym, że miejskiemu systemu sprzedaży daleko jest do doskonałości.

Po pierwsze – aplikacje na smartfony mogą być rozwiązaniem dla ludzi młodych, w przypadku osób starszych preferowane są tradycyjne formy zakupów.

Biletomaty na przystankach są dobrym rozwiązaniem. Nie wszystkie przystanki są jednak w nie zaopatrzone, poza tym gdy pasażer się śpieszy, może nie zdążyć z zakupem biletu w ten sposób, podobnie jak z zakupem w kiosku.

Automaty w autobusach – teoretycznie rozwiązują problem. Tu problemem jest, że w jednych pojazdach są tylko automaty na monety, które automatycznie wykluczają ludzi bez odliczonej gotówki, albo tylko na kartę, co z kolei jest problemem w przypadku osób nie korzystających z kart.

Urzędnicy argumentują, że w przypadku pasażerów komunikacji można spokojnie postawić na zakup biletów okresowych.

Z kolei zdaniem krytyków nowych rozwiązań zmiany najbardziej uderzą w ludzi starszych, rzadko korzystających z komunikacji, którym nie opłaca się kupować karty miejskiej, a którzy jednocześnie nie korzystają z kart płatniczych. W ich wypadku kupno biletu u kierowcy było jedynym sensownym rozwiązaniem.

Zmiany mają obowiązywać od przyszłego roku.

(źródło: Telegraf24, „Super Express”)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*