Bezpiecznie w Rembertowie. Groźnie na Pradze, Śródmieściu, Mokotowie

Dziesiątki zabójstw, tysiące kradzieży
48,3 tys. przestępstw w tym 22 zabójstwa, 192 bójki lub pobicia, 13,5 tys. kradzieży – wynika z Raportu o stanie miasta, przygotowanego przez stołeczny ratusz. Gdzie najczęściej kradną i biją?

fot. Freeimages.com

Zaprezentowany w czerwcu na sesji Rady Miasta St. Warszawy (i dostępny na stronie um,warszawa.pl) „Raport o stanie miasta” składa się z aż 16 rozdziałówe. Jeden z kluczowych to niewątpliwie stan bezpieczeństwa, bo od niego w dużej mierze zależy poczucie satysfakcji i szczęścia. Wprawdzie autorzy cytują sondaż Barometru Warszawskiego, z którego wynika, że 90 procent mieszkańców stolicy dobrze oceniło poziom bezpieczeństwa w naszym mieście, ale niektóre z ujawnionych danych jednak zaskakują. Niestety, nie zawsze pozytywnie.
W zeszłym roku na służby odpowiedzialne za spokój i porządek wydano ponad 320 milionów złotych (straż miejska, straż pożarna, policja, system monitoringu itp.). liczba przestępstw kryminalnych spada, ale niemożliwością jest zapobieżenie wszystkim.
„Stwierdzono 48,3 tys. przestępstw w tym 22 zabójstwa, 192 bójki lub pobicia, 13,5 tys. kradzieży” – podano w raporcie. Niektóre ze zbrodni szokowały. Jak chociażby popełniona we wrześniu, gdy będący na przepustce mężczyzna (przebywał w więzieniu skazany za zabójstwo) zamordował przyjaciółkę i jej malutkie dziecko.

Autorzy „Raportu o stanie miasta” przygotowali analizę odnośnie sytuacji w poszczególnych dzielnicach, a uwzględniono pięć rodzajów przestępstw, które społecznie są najbardziej uciążliwe: kradzież cudzej rzeczy; kradzież z włamaniem; kradzież samochodu; rozbój, kradzież rozbójnicza, wymuszenie; bójka i pobicie.
Okazuje się, że największe ryzyko zostania ofiarą kradzieży, rozboju lub bójki istnieje na terenie Śródmieścia – bez wątpienia ma na to wpływ liczba osób codziennie przewijająca się w centrum stolicy, pośpiech, a przez to osłabiona ostrożność, przede wszystkim jednak liczba pubów, klubów, knajp oraz alkohol spożywany w nadmiarze. To połączenie z reguły oznacza kłopoty…
Ale za to w Śródmieściu dość bezpieczne są samochody. Co innego na Pradze-Południe, gdzie w zeszłym roku auta były najczęściej kradzione. W tej dzielnicy najgorsze są również statystyki dotyczące kradzieży z włamaniem, ale i w pozostałych kategoriach przestępstw zagrożenie jest spore. Podobnie zresztą na Mokotowie i Woli, które we wszystkich rodzajach przestępstw lokują się w niechlubnej czołówce. W porównaniu z tymi czterema dzielnicami prawdziwą oazą spokoju mieni się Rembertów. To rejon Warszawy, którego mieszkańcy bez wątpienia żyją spokojnie i mogą się czuć bezpiecznie.
Warszawa to miejsce licznych marszów, demonstracji, pikiet i protestów – najlepiej wiedzą o tym kierowcy, którzy muszą popisywać się wyjątkową cierpliwością stojąc w długich korkach. Pozornie wie o tym każdy mieszkaniec stolicy, ale liczby podane w „Raporcie o stanie miasta” i tak robią gigantyczne wrażenie. Bo w 2018 roku odbyło się ponad 2 tysiące wszelkiego rodzaju zgromadzeń publicznych, a to oznacza, że każdego dnia w Warszawie odbywało się średnio… sześć demonstracji! Pamiętać też trzeba, że do tego dochodzą imprezy masowe, a i tych były setki.

Łucja Czechowska

Dodaj komentarz