5-letni Dawidek. Zginął z ręki ojca

fot. freeimages.com

Poszukiwania 5-letniego Dawida trwały 10 dni. Wszyscy liczyli, że chłopiec odnajdzie się cały i zdrowy. Niestety, został przez ojca zamordowany – już w dniu zaginięcia. Sekcja zwłok wykazała, że Paweł Ż. zadał synowi wiele ciosów nożem.

Ciało dziecka znaleziono w sobotnie popołudnie 20 lipca, w pobliżu trasy A2 pomiędzy Warszawą a Grodziskiem Mazowieckim. Policjanci od razu byli pewni, że to zwłoki poszukiwanego chłopca – miał na sobie ubranie, w którym wyszedł z domu. Błyskawicznie przeprowadzone badania genetyczne potwierdziły tragiczną informację.
Dawid został zamordowany przez ojca w samochodzie. Mężczyzna zadała wiele ciosów ostrym narzędziem (najprawdopodobniej nożem) w klatkę piersiową syna.
Prokurator Łukasz Łapczyński podkreślił, że – poza Pawłem Ż. – inne osoby nie brały udziału w zabójstwie. Mężczyzna nie stanie przed sądem – popełnił samobójstwo rzucając się pod pociąg.

ŁCz

 

Dodaj komentarz