Jurek: Jesteśmy alternatywą dla PiS i PO!

Musimy zapewnić konserwatywnym wyborcom reprezentację, bo ani władza, ani inne ugrupowania nie będą z własnej inicjatywy podejmować spraw ładu moralnego, mogą agresywnie walczyć o władzę, ale nie uczynią Polski państwem dobra wspólnego. Pokazuje to jasno choćby wspólne głosowanie PiS i PO za nową przewodniczącą Komisji Europejskiej, całkowicie kontynuującą politykę swoich poprzedników. Tę politykę trzeba zmienić – z Markiem Jurkiem, byłym Marszałkiem Sejmu i eurodeputowanym, liderem Prawicy, rozmawia Andrzej Maksymowicz.

fot Piotr Łysakowski

Zdecydował Pan o starcie do Sejmu z listy własnego komitetu wyborczego „Prawica”. Dlaczego?
Marek Jurek: Chcemy zapewnić reprezentację i udział opinii katolickiej w życiu publicznym. Porozumienie z ruchem pani Kai Godek jest oczywiste. Proponowaliśmy jej to już w przed wyborami europejskimi. Ale udział, który chcemy zapewnić opinii katolickiej to uczestnictwo w szerokim, otwartym froncie prawicy, szanującym prawa podstawowe, których bronimy. Stąd nasza lista, choć zgłaszana przez Prawicę Rzeczypospolitej, jest otwarta. Będzie startował z nami na przykład Kongres Nowej Prawicy, prowadzony przez byłych posłów do Parlamentu Europejskiego, panów Żółtka i Marusika. Musimy zapewnić konserwatywnym wyborcom reprezentację, bo ani władza, ani inne ugrupowania nie będą z własnej inicjatywy podejmować spraw ładu moralnego, mogą agresywnie walczyć o władzę, ale nie uczynią Polski państwem dobra wspólnego. Pokazuje to jasno blokowanie projektu Zatrzymaj Aborcję, utrzymywanie w mocy genderowej konwencji stambulskiej, czy wspólne głosowanie PiS i PO w Parlamencie Europejskim za nową przewodniczącą Komisji Europejskiej, całkowicie kontynuującą politykę swoich poprzedników. Tę politykę trzeba zmienić, a najpierw – trzeba wyborcom pokazać alternatywę.
No dobrze, a jakie są Wasze konkretne propozycje programowe?
Nasze zasady i cele to suwerenność Rzeczypospolitej i polityka racji stanu, cywilizacja życia i rodziny, wolność polityczna i prawa opinii publicznej. Chcemy wypowiedzieć konwencję stambulską i zawrzeć z państwami, które ją odrzucają Międzynarodową Konwencję Praw Rodziny. Doprowadzimy do najszybszego uchwalenia ustawy Zatrzymaj Aborcję. Chcemy zachować walutę narodową i zagwarantować współpracę państw, które ją zachowują. Konstytucja wyklucza wprowadzenie euro zamiast złotego, i takie stanowisko będziemy egzekwować od każdego rządu. Chcemy zatrzymać niekontrolowany wzrost wydatków publicznych i licytację w tym zakresie między PiS i PO. W polityce międzynarodowej będziemy działać na rzecz daleko idącego pogłębienia współpracy środkowoeuropejskiej. Zniesiemy obecne finansowanie partii politycznych i zmienimy ordynację wyborczą…
Załóżmy, że wejdziecie do Sejmu. Jakimi jeszcze tematami będziecie się zajmować?
Oczywiście, w każdej sprawie będziemy kierować się zasadami dobra wspólnego. Podstawą naszej polityki będzie nasz program „Silna Polska dla cywilizacji życia”. Chcemy też, by Sejm odzyskał swą funkcję przedstawicielską i kontrolną, nie może być jedynie narzędziem władzy i miejscem nieustającej kampanii wyborczej.
Jednak by jakieś sprawy w Sejmie przeprowadzić potrzeba większości…
Otóż to, dlatego liczą się nie tylko intencje, ale i doświadczenie. A doświadczenie mówi, że jeśli polityka odwołuje się do poparcia opinii publicznej i dobrze formułuje konkretne postulaty, wtedy nawet grupa posłów – dzięki właśnie poparciu Polaków dla konkretnych postulatów – może wpływać na większość parlamentarną. Dam Panu przykład: w sprawie konwencji stambulskiej odwołujemy się do tego, co przywódcy PiS przeciwstawiali jej, gdy byli w opozycji. Wszystkie te argumenty pań minister Kempy, Rafalskiej, Sadurskiej – zachowały aktualność. I będziemy to zobowiązanie przypominać politykom, którzy je składali. W sprawie euro wykorzystamy zarówno poparcie Polaków, jak i jasną normę Konstytucji. Mamy doświadczenie w polityce, która twardo broni spraw dobra wspólnego, ale nie tak by szukać dla nich przeciwników, ale mobilizować zwolenników. Naszą zasadą jest odpowiedzialność.
Pierwszym krokiem kampanii jest zbiórka podpisów. Zbierzecie ich wymaganą liczbę?
Już je zbieramy. To pierwszy próg, który trzeba przejść. Niestety, Prezydent na wyraźne życzenie PiS, maksymalnie skrócił czas na zbieranie podpisów. To działanie przeciw wolności politycznej, państwo powinno wspierać opinię publiczną, a nie utrudniać jej działanie. Ale to nas tylko mobilizuje. Wspiera nas wielu ludzi i nie jest to trudne, bo formularze podpisowe Prawicy można znaleźć na stronie Prawicy Rzeczypospolitej i naszym koncie na Facebooku. Wystarczy je wydrukować, zebrać podpisy od znajomych czy sąsiadów i wysłać do naszego komitetu.
Jesteście przekonani o konieczności tej akcji?
Najzupełniej. Za nas nikt nie podniesie naszych postulatów i nie zrobi tego dobrze, tak żeby nakłonić inne ugrupowania do ich wsparcia. Zawsze będziemy pracować dla cywilizacji chrześcijańskiej i polskiej racji stanu, szukając dla nich wsparcia, a nie własnego rozgłosu. Mówię o Sejmie, bo dziś, w kampanii, musimy przekonać jak najwięcej Polaków do udzielenia nam poparcia w wyborach i musimy to zrobić dobrze.

 

Dodaj komentarz