Ratowanie poprzez zagładę (KOMENTARZ)

fot. Freeimages.com

Postulaty skrajnych ekologistów są wzajemnie sprzeczne, co więcej, już pojawiły się twierdzenia, że problemem jest nadmiar ludzi, ich zbyt długie życie, i byt wysoki tego życia poziom. Od teorii, że w takim razie receptą jest wojna lub nowy totalitaryzm, jest tylko krok.

Żeby było jasne – należy o naturę dbać. Wdrażać odnawialne źródła energii, dbać o czystość, dobre traktowanie zwierząt (hodowle przemysłowe zastąpić ekologicznymi). Jednak robić to trzeba z głową. Co proponują ekologiści? Przymusowy weganizm, zamykani kopalń na pokaz (bo najwięksi truciciele są nie do ruszenia), ograniczanie prokreacji i korzystania z dobrodziejstw techniki. To może pójść dalej? Wprowadzić przymus związków wyłącznie homo, zakazać posiadania dzieci a zamiast komputerów ludzi wyposażyć w liczydła?
Są i bardziej skrajne rozwiązania – kilka bomb atomowych problem przeludnienia rozwiązałoby z pewnością. Nastąpiłaby nuklearna zima, co rozwiązałoby też kwestię ocieplenia. Aż strach pomyśleć, że ONI naprawdę wpaść mogą na coś takiego!

Dodaj komentarz