Osobista interwencja premiera. Bezcenna kolekcja zwrócona mieszkańcom?

Eksponaty pochodzące z Zakładów Mechanicznych URSUS to nasze dziedzictwo i żywa historia, która musi być dostępna dla grona odbiorców zdecydowanie szerszego niż jedynie pracownicy Polskiego Holdingu Obronnego – napisał premier Mateusz Morawiecki w odpowiedzi na pismo radnych Prawa i Sprawiedliwości z Ursusa.

Fot. Marek Silarski, Wikipedia lic. https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/deed.en

Wiele wskazuje na to, że zbliża się koniec wieloletniej batalii o udostępnienie kolekcji eksponatów Zakładów Mechanicznych Ursus. Jak pisaliśmy w kwietniu, znajdują się one w gestii Polskiego Holdingu Obronnego. Niestety, w wyniku politycznych przepychanek nie były one dostępne dla mieszkańców Ursusa, Warszawy i całej Polski. Radni Prawa i Sprawiedliwości z Ursusa wystąpili z listem do premiera z prośbą o zajęcie się sprawą.
„My, radni Prawa i Sprawiedliwości, podobnie jak tysiące ludzi mieszkających w Ursusie, uważamy, iż zabytki, które obecnie znajdują się w rękach spółki skarbu państwa, jaką jest PHO, są dla Ursusa i jego mieszkańców bezcenne. Oprócz wymiaru historycznego, mają również wartość sentymentalną i nie powinny być przedmiotem handlu. Zostały stworzone dzięki ciężkiej pracy mieszkańców Ursusa, więc do nich powinny należeć, jako świadectwo wielkiego dzieła dla przyszłych pokoleń (…) Panie Premierze, dlatego też występujemy do Pana, jako do szefa rządu i jednej z najważniejszych osób w państwie, z prośbą o doprowadzenie do nieodpłatnego przekazania przez Polski Holding Obronny zabytkowej kolekcji po ZPC ,,URSUS” na rzecz mieszkańców dzielnicy Ursus m.st. Warszawy” – napisali radni, dodając, że muzeum będzie „skarbem ursuskiej społeczności”. W tym tygodniu premier Mateusz Morawiecki odpowiedział na list radnych z Ursusa. „Z entuzjazmem przyjąłem dążenia Radnych Klubu Prawa i Sprawiedliwości w dzielnicy Ursus, dążące do pozyskania dla szerokiego grona odbiorców eksponatów pochodzących z Zakładów Mechanicznych URSUS. Dla wielu pasjonatów polskiej techniki i motoryzacji wytwory fabryki mają dziś status nieomal kultowy” – czytamy w piśmie szefa rządu. Mateusz Morawiecki podkreślił wyjątkowe znaczenie Ursusa w historii walk z komunistycznym okupantem. „W pełni wspieram działania Radnych Klubu Prawa i Sprawiedliwości w dzielnicy Ursus dążące do nieodpłatnego przekazania tego dziedzictwa na rzecz i pożytek wszystkich mieszkańców Warszawy. Zapewniam jednocześnie, że osobiście zaangażuję się w tę sprawę i podejmę wszystkie niezbędne działania, które są konieczne, aby wszystkie obiekty muzealne, również te całkowicie unikatowe, mogły cieszyć oko miłośników techniki i być jednocześnie przypomnieniem o patriotycznej tożsamości tej jednej z najważniejszych dzielnic Warszawy” – podkreślił premier. Przypomnijmy, że o sprawie pisaliśmy w kwietniowym wydaniu naszej gazety. Kolekcja jest wyjątkowa. Jak pisaliśmy, Fabryka ZPC ,,Ursus” zostawiła po sobie zbiór ok. 400 mniej lub bardziej drogocennych okazów. Wśród nich możemy znaleźć prototypy maszyn, silniki mające przeszło 100 lat, pierwszy polski ciągnik, czy choćby taką ,,perełkę”, jak wyprodukowany w 1936 r. motocykl ,,Sokół”. Do tego dochodzą eksponaty o wartości historycznej: archiwalne zdjęcia, dokumenty, gazety, czy filmy.
Obecnie kolekcja jest w posiadaniu Polskiego Holdingu Obronnego, który przejął ją wraz przejęciem po upadłych Zakładach hali produkcyjnej. Niestety, w ostatnich czasach, po za nielicznymi wyjątkami kolekcja jest niedostępna dla mieszkańców Warszawy.
Dla władz Ursusa, a także mieszkańców dzielnicy (do 1977 r. odrębnej gminy) kolekcja ma wartość sentymentalną.
Warto przypomnieć, że cały rozwój Ursusa koncentrował się wokół ZPC ,,Ursus”, a większość bloków mieszkalnych jakie powstały po wojnie była z przeznaczeniem dla pracowników fabryki.
Pomimo, że wartość kolekcji nie budzi wątpliwości, starania o przekazanie jej do dyspozycji dzielnicy było nieskuteczne. „Dla ludzi, którzy jak ja urodzili się w Ursusie, bądź są związani z dzielnicą od dekad, zabytki jakie pozostały po fabryce to przede wszystkim trzon naszej tożsamości, ,,melodia” przypominająca o czasach świetności Ursusa” – pisał na naszych łamach radny dzielnicy Ursus, Łukasz Nejman. „Dlatego też będziemy wspierać próby odzyskania kolekcji przez dzielnicę. Zarząd Dzielnicy nie może się poddawać. Klub PiS daje w tej sprawie władzom dzielnicy pełne wsparcie” – dodawał. Radni skierowali pismo do szefa rządu. Odpowiedź Mateusza Morawieckiego daje nadzieję na pozytywne rozwiązanie problemu – przyznają w rozmowie z naszym dziennikarzem.

 

 

 

 

Dodaj komentarz