Frekwencja „rozdała” mandaty. Nasi eurodeputowani

Na Mazowszu – trzy, a z Warszawy – sześć mandatów, czyli o jeden więcej niż w poprzedniej kadencji. Nazwiska tych, którzy przez najbliższe pięć lat będą reprezentowali nasz region w Parlamencie Europejskim, nie są niespodzianką. To przede wszystkim liderzy list zwycięskich ugrupowań lub doświadczeni eurodeputowani.

fot. Paasikivi [CC BY-SA 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)]

Z reguły frekwencja traktowana jest po macoszemu, albo bywa wymówką dla polityków po porażce. Tym razem jednak miała bardzo wymierny efekt. Doskonale to było widać w warszawskim okręgu numer 4. Dotychczas sądzono, że zostanie z niego „wysłanych” do Brukseli pięciu polityków, ale ogromna liczba osób, które pofatygowały się do urn, spowodowała, że będziemy mieli o jeden mandat więcej.
Zanim jednak poznaliśmy oficjalne dane Państwowej Komisji Wyborczej, były wyniki exit poll, które wprowadziły sporą dawkę emocji, bo – jak się później okazało – znacznie odbiegały od rzeczywistych. I przez to wywołały niemałe zamieszanie.
Chociażby w szeregach Konfederacji, która rzekomo miała otrzymać w skali kraju poparcie ponad 6 procent i zdobyć trzy mandaty (żona Jacka Wilka ze Śląska nawet ogłosiła zwycięstwo męża), a poranne wiadomości musiały zaboleć, bo Konfederacja nie przekroczyła progu wyborczego. To pokazuje, że jak należy być wstrzemięźliwym przy ogłaszaniu sukcesu lub porażki jedynie na bazie exit poll…
Nerwowe godziny mógł przeżywać bardzo doświadczony polityk, były wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego. W niedzielę niektóre stacje telewizyjne spekulowały, że Ryszard Czarnecki nie otrzymał mandatu – w co nie wierzyli eksperci, a nawet polityczni konkurenci. I mieli rację. Czarnecki znalazł się w gronie zwycięzców. Wahania nastrojów dotknęły chyba Roberta Biedronia – najpierw był (według mediów) w PE, później co niektórzy już go skreślili, a finalnie lider Wiosny pojedzie do Brukseli (choć publicznie zadeklarował, że zrezygnuje z mandatu).
Po ogłoszeniu oficjalnych wyników przez PKW wszystko stało się jasne:
– z okręgu 5 (Mazowsze) mandat zdobyli: Jarosław Kalinowski (Koalicja Europejska); Zbigniew Kuźmiuk oraz Adam Bielan (obaj PiS).
– z okręgu 4 (Warszawa) europosłami zostali: Włodzimierz Cimoszewicz, Danuta Huebner i Andrzej Halicki (wszyscy Koalicja Europejska); Jacek Saryusz-Wolski i Ryszard Czarnecki (obaj PiS) oraz Robert Biedroń (Wiosna).

ŁCz

 

Dodaj komentarz