Jaka jest skala włamań? Niestety, Mazowsze w kryminalnej „czołówce”

Na terenie działania Komendy Stołecznej Policji nieznacznie w zeszłym roku spadła liczba włamań, ale Mazowsze nadal należy do regionów, w których najczęściej grasują przestępcy okradający domy i mieszkania. Równocześnie jednak poprawia się wykrywalność, czyli winni nie pozostają bezkarni. Małe to pocieszenie dla ludzi, którzy stracili dorobek.

fot.policja

Wydarzenia ostatnich dni z „kroniki kryminalnej”. W Lesznowoli zatrzymano 26-latka, który włamał się do cudzego domu. Na Ursynowie wpadło dwóch mężczyzn wynoszących łupy z nieczynnej restauracji. W Łomiankach młody mężczyzna włamał się w nocy do domu, choć gospodarze spali na piętrze. Wprawdzie zdołał wynieść sprzęt elektroniczny, ale daleko nie uciekł… Okazało się, że to recydywista karany w przeszłości za podobne przestępstwa.

Relacji z podobnych zdarzeń na stronie Komendy Stołecznej Policji można znaleźć mnóstwo. W tych przytoczonych sprawców ujęto na gorącym uczynku. Nie jest jednak żadną tajemnicą, że wielu przestępców pozostaje anonimowych.

A jak wygląda skuteczność walki z włamaniami w Warszawie na tle innych regionów Polski? Na to pytanie poniekąd odpowiada ciekawy raport opublikowany na stronie dombezpieczny.com

Autorzy opracowania podkreślają, iż istnieje grupa przestępstw określanych jako „najbardziej uciążliwe społecznie”. To takie, które mogą dotknąć dosłownie każdego – do nich (oprócz bojek i kradzieży) należą także włamania.

Ogólnopolskie statystyki za ubiegły rok nie są optymistyczne.

„Włamywacze dokonali 69 058 kradzieży z włamaniem, to jest o 3 544 więcej niż przed rokiem, co zostało pominięte w oficjalnym komunikacie Policji podsumowującym ubiegły rok” – czytamy. – „Oznacza to, że w Polsce dochodzi średnio do 189 włamań dziennie, czyli prawie 8 w każdej godzinie!”.

Jest jednak dobra wiadomość dla mieszkańców Warszawy – maleje liczba takich przestępstw na terenie garnizonu stołecznego. W 2014 r. odnotowano aż 8.436 kradzieży z włamaniem, a w minionym roku o ponad dwa tysiące mniej (w większości województw trend był zgoła odmienny). Równocześnie policjanci są skuteczniejsi, bo rośnie wykrywalność.

„W 2018 r. wykryto 3% więcej przestępstw kradzieży z włamaniem niż w roku poprzednim. 638 osobom przedstawiono zarzuty z art. 279 kk, 83 tymczasowo aresztowano, a 226 podejrzanych zatrzymano na gorącym uczynku kradzieży z włamaniem” – wylicza cytowana w opracowaniu podinsp. Anna Kędzierzawska z Komendy Stołecznej Policji.

Przedwczesne byłoby jednak ogłaszanie sukcesu w walce z włamywaczami, bo nadal dochodzi do tysięcy zdarzeń.

„Pozytywny trend spadkowy liczby przestępstw nie ma zastosowania w przypadku kategorii kradzieży z włamaniem, które stanowią blisko 1/3 ogółu najbardziej uciążliwych przestępstw!” – podkreślają autorzy raportu na stronie dombezpieczny.com

I tłumaczą dlaczego tak się dzieje:

„Gęsto zaludnione tereny, charakteryzujące się także dużą migracją, to najatrakcyjniejsze do działania miejsca dla włamywaczy”.

„4 województwa odpowiadają za ponad połowę włamań w całej Polsce!” – dodają.

Na niechlubnym podium znalazło się Dolnośląskie (16 proc. wszystkich włamań), Śląskie (14 proc.), Mazowieckie (13 proc.) Najbezpieczniej mogą się czuć mieszkańcy Świętokrzyskiego, Podlaskiego i Podkarpackiego (2 proc.)

 

Łucja Czechowska

Dodaj komentarz