Sprawa księdza Olejniczaka. Kardynał przeprasza, prokuratura wszczęła śledztwo

 

fot.By Solidphotouploader (Own work) [CC BY-SA 3.0 pl (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/pl/deed.en)], via Wikimedia Commons

Po emisji filmu „Tylko nie mów nikomu” hierarchowie kościelni przeprosili ofiary za doznane cierpienia. Zrobił to także metropolita warszawski. Kardynał Kazimierz Nycz powołał również specjalny zespół mający wyjaśnić sprawę księdza Dariusza Olejniczaka, który pomimo wyroku i zakazu pracy z dziećmi, prowadził rekolekcje. Postępowanie wszczęła też prokuratura. A już w niedzielę w kościołach odczytany zostanie list w sprawie nadużyć seksualnych w kościele.

Premiera filmu braci Sekielskich „Tylko nie mów nikomu” zapowiadana była od dawna, ale i tak wywołała wstrząs. W krótkim czasie dokument obejrzały miliony osób. Autorzy filmu zwrócili uwagę nie tylko na problem molestowania seksualnego, ale również niemalże bezkarności odpowiedzialnych za skandal. Nawet tych, którzy zostali skazani prawomocnym wyrokiem.
Niemalże natychmiast po emisji, biskupi wydali oświadczenia. Zarówno prymas Polski abp Wojciech Polak, przewodniczący Konfederacji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki, a także metropolita warszawski kardynał Kazimierz Nycz zadeklarowali, że są poruszeni tym, co obejrzeli.
„Każdy kadr, każda scena, każda historia opowiedziana w tym filmie wbija w fotel. Poruszyła mnie ogromna tragedia, ogromny ból osób skrzywdzonych. Podziwiam każdą z tych osób” – mówił w wywiadzie dla Onet.pl i Rzeczpospolitej kardynał Kazimierz Nycz. – „Jako metropolita warszawski, jako kapłan i jako człowiek przepraszam osoby pokrzywdzone za ból, łzy, za cierpienie”.
W filmie przedstawiono bulwersującą historię podległego mu księdza Dariusza Olejniczaka, który siedem lat temu został skazany przez sąd w Warszawie, a w wyroku otrzymał m.in. zakaz działalności związanej z edukacją lub opieką nad dziećmi. Tymczasem z filmu jednoznacznie wynikało, że duchowny prowadził w grudniu 2018 roku rekolekcje i mszę świętą dla dzieci.
Po ujawnieniu tych faktów Olejniczak natychmiast poprosił papieża Franciszka o przeniesienie do stanu świeckiego, ale to w żaden sposób nie kończy sprawy. Na stronie Archidiecezji Warszawskiej pojawił się komunikat o powołaniu trzyosobowego zespołu „ekspertów do zbadania zgodności z obowiązującym prawem państwowym i kościelnym wszystkich procedur i działań podjętych w sprawie ks. Dariusza Olejniczaka”.
Zaczął on pracę w poniedziałek 20 maja.
„Zasadniczym celem jest troska o ochronę dzieci i młodzieży” – podkreśla Archidiecezja Warszawska.
Własne dochodzenie prowadzi już od ponad miesiąca (czyli wszczęte przed emisją filmu) Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów, do której wpłynęło zawiadomienie jednej z wcześniejszych ofiar Olejniczaka. Poinformowała ona śledczych o złamaniu przez duchownego sądowego zakazu. Za takie przestępstwo (art. 244 Kodeksu karnego) grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Na skandal zareagował również nuncjusz apostolski w Warszawie arcybiskup Salvatore Pennacchio, który o sytuacji powiadomił papieża Franciszka.

Łucja Czechowska

Dodaj komentarz