Sankowska-Grabczuk: Rodzina przyszłością Europy

Film Braci Sekielskich pokazuje zgniły i trudny do przyjęcia fragment Kościoła. Ale niestety prawdziwy. I bezwzględnie należy się z tą sytuacją skutecznie rozprawić. Natomiast boli mnie bardzo, że przez takie patologiczne przypadki na marginesie Kościoła Katolickiego cierpimy wszyscy: wspaniali wierni kapłani, jak również świeccy, którzy bardzo aktywnie działają w kościele i swoją postawą ewangelizują – mówi Telegrafowi 24 Lidia Sankowska-Grabczuk, rzecznik prasowy Prawicy Rzeczypospolitej, kandydatka do Parlamentu Europejskiego z 10. Miejsca na liście Kukiz’15 w okręgu Mazowsze.

fot. Facebook.com

Film braci Sekielskich wstrząsnął Polską. Jedni twierdzą, że to atak na wiarę. Inni – że to przełom w ściganiu patologii, które faktycznie mają miejsce wewnątrz Koścoła katolickiego w Polsce. Jaka jest Pani ocena?

Lidia Sankowska-Grabczuk: Kościół Katolicki to my wszyscy: duchowni i świeccy. Chyba zbyt często o tym zapominamy, ograniczając Kościół jedynie do duchownych. Film Braci Sekielskich pokazuje zgniły i trudny do przyjęcia fragment Kościoła. Ale niestety prawdziwy. I bezwzględnie należy się z tą sytuacją skutecznie rozprawić. Natomiast boli mnie bardzo, że przez takie patologiczne przypadki na marginesie Kościoła Katolickiego cierpimy wszyscy: wspaniali wierni kapłani, jak również świeccy, którzy bardzo aktywnie działają w kościele i swoją postawą ewangelizują. Absolutnie film nie zmienił mojego obrazu kościoła i kapłanów, który mam od zawsze. Kapłanów, którzy nieustannie są gotowi do posługi sakramentalnej, do rozmowy, do kierownictwa duchowego do wiernej posługi kościołowi powszechnemu.

Marszałek Marek Jurek ujawnił niedawno, że już w latach 2000. interweniował w sprawie arcybiskupa Juliusza Paetza. Jak to wyglądało?

Marek Jurek, zgłaszając ówczesnej nuncjaturze konkretny przypadek nadużycia, sprawę abpa Paetza, zrobił coś, co uważał za swój obowiązek. Zawsze podkreśla, że niedopuszczalne jest pozostawianie w pracy duszpasterskiej ludzi skazanych za przestępstwa seksualne. Ówczesna sytuacja była o tyle bardzo trudna, że wielu świeckich odmawiało interwencji w tej sprawie, a nawet krytykowało działanie Marszałka.

Jak powinna być kształtowana katolicka polityka, szczególnie w obliczu tego co się dzieje – z jednej strony głęboki kryzys i skandale, upadek moralny w samym Kościele katolickim, z drugiej strony – ostry atak na tradycyjne wartości i ofensywa neobolszewizmu i cywilizacji śmierci?

Polityka to troska o dobro wspólne. I o tym powinniśmy pamiętać. Natomiast obecnie coraz częściej obserwujemy w polityce coraz to nowe skandale jako broń jednej lub drugiej strony do zniszczenia przeciwnika i przejęcia władzy. Skandale, które mają miejsce w kościele powinny być niewątpliwie bezkompromisowo rozwiązywane w trosce o dobro całego kościoła. Ale jeśli faktycznie chodzi o dobro dzieci, to powinniśmy rozprawić się z pedofilią w całym społeczeństwie, we wszystkich grupach społecznych, a nie tylko w kościele, gdzie de facto pedofilli wg statystyk jest najmniej. Znamiennie jest również, że Ci wszyscy, którzy teraz głośno krzyczą o pedofilii w kościele, to dokładnie ci sami chcą seksualizować nasze dzieci postulując wprowadzanie deprawujących, pedofilskich standardów WHO do szkół. Ci wszyscy bronili znanego reżysera – pedofila, którego do dziś nie dosięgnęła sprawiedliwość. Niewątpliwie żyjemy w epoce neomarksizmu. Tradycyjne, naturalne role kobiety i mężczyzny są określane jako podstawowe źródlo przemocy, jak choćby w 12. art. genderowej konwencji stambulskiej. Nie rozumiem, dlaczego rzekomo prawicowy, konserwatywny, a nawet uważający się za katolicki rząd PiS nie wypowiedział do dzisiaj tej konwencji. Szczególnie, że mamy gotową alternatywę! Z inicjatywy europosła Marka Jurka powstał projekt Międzynarodowej Konwencji Praw Rodziny, który został już entuzjastycznie przyjęty w wielu krajach europejskich. Jest to Konwencja, która realnie walczy z przemocą, a z drugiej strony chroni praw dzieci, małżeństw i rodzin.

Kandyduje Pani z listy Kukiz’15 na Mazowszu. W Warszawie kandydatem popieranym przez Prawicę RP jest Tomasz Rzymkowski. Co będzie najważniejszym celem prawicy w następnej kadencji?

Niewątpliwie najistotniejsze cele Prawicy Rzeczypospolitej, jak również od lat współpracującego z nami Posła Rzymkowskiego to obrona bardzo zagrożonej dziś tradycyjnej rodziny, jak również przywrócenie tożsamości chrześcijańskiej w Europie. Bez tych wartości ciężko mówić o przyszłości Europy, gdyż wspomniany neomarksizm będzie postępował zbierając coraz obfitsze żniwo w postaci zniszczonych małżeństw i rodzin oraz zdeprawowanych dzieci. A przecież to właśnie rodzina jest naszą przyszłością, przyszłością Europy.

 

Dodaj komentarz