Czarnecki: Trwa batalia o budżet UE

W przeciwieństwie do naszych konkurentów chcemy Europy silnej siłą suwerennych państw, które Europę tę tworzą – mówi Telegrafowi24 Ryszard Czarnecki, były wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego, eurodeputowany PiS.

fot. Adriann Grycuk/By Adrian Grycuk – Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=38692544

Startuje Pan do Parlamentu Europejskiego już po raz czwarty. Tym razem jednak z Warszawy. Skąd taki pomysł?

Ryszard Czarnecki: Uściślając – startuję z drugiego miejsca listy PiS i Zjednoczonej Prawicy w okręgu obejmującym Warszawę i ościenne powiaty. Osobiście jestem wdzięczny prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu za zaufanie. Okręg warszawski to najbardziej prestiżowy okręg w kraju. Proszę zwrócić uwagę, że z list naszych konkurentów startują tacy kandydaci jak były premier Włodzimierz Cimoszewicz, który jest liderem listy, była komisarz Danuta Huebner, lider mazowieckiej PO Andrzej Halicki. Również nasza lista jest bardzo mocna. To absolutnie pierwsza liga. Czuję się zaszczycony, że jestem jednym z liderów listy PiS w najwazniejszym okręgu.

Co uważa Pan za najważniejszy postulat na najbliższą kadencję w Parlamencie Europejskim?

Po pierwsze – obecny spór polityczny to spór o wartości. Prawo i Sprawiedliwość jako jedyna formacja może chronić tradycyjnych wartości ,w tym wartości rodziny, na forum europejskim. Po drugie to oczywiście kwestia naszej podmiotowości. W przeciwieństwie do naszych konkurentów chcemy Europy silnej siłą suwerennych państw, które Europę tę tworzą. Po trzecie wreszcie – trwa batalia o budżet Unii Europejskiej na kolejne lata. Co istotne – to ostatni budżet, w którym Polska będzie beneficjentem środków z UE. Bo w kolejnej perspektywie, na lata 2028– 2034 będziemy już płatnikiem netto, to znaczy jako już wtedy zamożniejszy kraj będziemy więcej pieniędzy wpłacać do kasy unijnej niż stamtąd ich brać . Uważam, że uczciwość wymaga, aby już teraz o tym mówić.

Kandyduje Pan z okręgu warszawskiego. Jakie są Pana związki ze stolicą?

Urodziłem się wprawdzie w Londynie, jednak od dzieciństwa mieszkałem w Warszawie. Tu kończyłem liceum i zdawałem maturę. Kampania w Warszawie ma też jednak bardziej niż lokalne znaczenie ogólnopolskie. A moje doświadczenie w sprawach europejskich to nie tylko trzy kadencje w Parlamencie Europejskim i dwukrotnie funkcja wiceprzewodniczącego PE, ale też wcześniej stanowisko ministra – szefa Komitetu Integracji Europejskiej w czasach starań o wejście Polski do Wspólnoty.

Pana ojciec brał udział w Powstaniu Warszawskim?

Jako 10-letni chłopiec uciekł z domu „do powstania” i przenosił przesyłki powstańczej poczty. Ciekawostka – zawsze z siostrą myśleliśmy, że ojciec miał w chwili wybuchu powstania zaledwie osiem lat. Niedawno dowiedzieliśmy się, że w rzeczywistości był dwa lata starszy. Dziadkowie w czasie wojny zaniżyli jego wiek, aby bardziej chronić syna przed Niemcami. Tradycja powstańcza, patriotyczna, jest w mojej rodzinie szczególnie ważna.

 

 

Dodaj komentarz