Mali warszawiacy czekają na wyprawkę. Kiedy będzie, nie wie nikt

Ta wiadomość na pewno ucieszyła mieszkańców Warszawy mających zostać rodzicami. Od 1 kwietnia maluchy, które przyszły na świat, dostawałyby prezent w postaci wyprawki. Taki był plan urzędników, ale jest niemal połowa maja i… Nic!

fot. freeimages.com

Na oficjalnej stronie Miasta Stołecznego Warszawy nadal można przeczytać informację opublikowaną 27 września zeszłego roku. Tego bowiem dnia radni podjęli decyzję o przyjęciu nowego programu nazwanego „wyprawka dla warszawskiego malucha”. Wprawdzie wtedy jeszcze oficjalnie rządziła Hanna Gronkiewicz-Waltz, ale pomysł powinna zrealizować ekipa Rafała Trzaskowskiego.
„Nowy projekt to odpowiedź na postulaty rodziców, którzy zwrócili się z prośbą o wprowadzenie pakietu wyprawki rzeczowej dla każdego noworodka urodzonego w Warszawie. Dzięki takiemu rozwiązaniu miasto pomoże rodzicom” – chwalili się urzędnicy.
Na swoisty prezent mogli liczyć wszyscy rodzice płacący w Warszawie podatki. Wystarczyłoby złożyć stosowny wniosek w ciągu miesiąca od urodzenia dziecka, a wartość wyprawki wyniosłaby 550 złotych. Pomysł został przyjęty z aprobatą. O tym co konkretnie miało się znaleźć w „koszu” zdecydowaliby rodzice biorący udział w programie pilotażowym, ale bez wątpienia chodziło o przedmioty niezbędne noworodkowi na początku jego życia: pieluchy, body, kocyk, kosmetyki do pielęgnacji itp., itd.
W komunikatach sprzed już ponad pół roku była też kluczowa informacja.
„Wsparcie będzie obowiązywało od 1 kwietnia 2019 roku” – podkreślał serwis um.warszawa.pl, a więc oficjalna strona ratusza.
Wyprawkę miały otrzymać dzieci urodzone po tym dniu. Minął 1 kwietnia, minął 1 maja, czyli miesiąc jaki mieli rodzice młodych warszawiaków na złożenie wniosków, a do dziś nikt nie skorzystał z tak rozreklamowanego programu. I szybko to się nie stanie!
Bo falstart zaliczono już na początku. Przez brak rozstrzygnięcia przetargu na dostawcę przedmiotów mających się znaleźć w wyprawce. Ogłoszono go dopiero ostatniego, roboczego dnia marca, czyli nie było żadnych szans, aby spełnić zapowiedzi. Niektórzy już kpią, że część młodych warszawiaków otrzyma wyprawkę, gdy już jej nie będzie potrzebowało.

 

Łucja Czechowska

Dodaj komentarz