„Dzięki działaniom Gronkiewicz-Waltz zyskuje PiS, na bojkocie komisji traci PO”

Na bojkocie komisji traci PO

Ponowny start Hanny Gronkiewicz-Waltz to chyba jedyny scenariusz, w którym kandydat Prawa i Sprawiedliwości miałby szansę na wygraną w wyborach prezydenta stolicy. Taki wariant uważam jednak za kompletne science fiction – z prof. zw. Rafałem Chwedorukiem, politologiem Uniwersytetu Warszawskiego, rozmawia Przemysław Harczuk.

Walka o Warszawę rozegra się już za rok. fot. By Spens03 (Own work) [CC BY-SA 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia Commons

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz kategorycznie zapowiada, że nie stawi się na przesłuchanie przed Komisją Weryfikacyjną mającą zbadać okoliczności afery warszawskiej. Czy to zachowanie szkodzi, czy paradoksalnie pomaga Hannie Gronkiewicz-Waltz?

Przede wszystkim szkodzi Platformie Obywatelskiej.

Dlaczego?

Takie działanie przez zdecydowaną większość elektoratu może być odebrane jako próba ucieczki od odpowiedzialności za to, co działo się ze zwrotami nieruchomości w stolicy. Będzie to miało rezonans w całym kraju, gdzie zyskiwać będzie Prawo i Sprawiedliwość. Bo próba przekonania, że mamy do czynienia nie z problemem prawnym, a politycznym, raczej się nie uda. I po stronie pozującej na ofiarę Hanny Gronkiewicz-Waltz stać będzie jedynie najtwardszy elektorat PO.

HGW zapowiedziała wielokrotnie, że nie będzie ubiegać się o reelekcję. Jednak ostatnio w internecie pojawiło się sporo komentarzy internautów nagle przychylnych prezydent stolicy, która z kolei idzie na coraz ostrzejsze zwarcie z rządem. Dla mnie ktoś rezygnujący ze stanowiska nie zachowuje się w ten sposób. Czy nie jest tak, że pod koniec roku czeka nas niespodzianka, i Hanna Gronkiewicz-Waltz nagle podejmie decyzję o kandydowaniu na prezydenta Warszawy?

(Śmiech). Ponowny start Hanny Gronkiewicz-Waltz to chyba jedyny scenariusz, w którym kandydat Prawa i Sprawiedliwości miałby sporą szansę na wygraną w wyborach prezydenta stolicy. Taki wariant uważam jednak za kompletne science fiction. Sama Hanna Gronkiewicz-Waltz zdaje sobie sprawę, że byłaby dziś dla partii obciążeniem. A jej start i ewentualna klęska oznaczałaby całkowite wyrzucenie poza margines polityki.

Czemu więc służą akcje takie, jak bojkotowanie komisji weryfikacyjnej?

Z jednej strony to mobilizuje twardy elektorat partii. Z drugiej jesteśmy też świadkami rozgrywki w samej Platformie Obywatelskiej. Hanna Gronkiewicz-Waltz wprawdzie nigdy nie należała do środowiska gdańskich liberałów, to jednak w sporze wewnątrz PO było jej zdecydowanie bliżej do Donalda Tuska, niż Grzegorza Schetyny i obecnego kierownictwa partii.

A już niebawem druga część rozmowy, a w niej m. in. :

o możliwych kandydatach największych partii

o faworytach prezydenckiego wyścigu w stolicy

o tym, dlaczego Paweł Rabiej nie będzie warszawskim Biedroniem

o mitach dotyczących tzw. ruchów miejskich w Warszawie

One Comment on “„Dzięki działaniom Gronkiewicz-Waltz zyskuje PiS, na bojkocie komisji traci PO”

  1. Pingback: „Ruchy miejskie? To mit. W stolicy nie ma czegoś takiego!” - Telegraf24.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*