Konserwatyzm normalny, bez chamstwa i głupich emocji

Z jednej strony lewicowi inżynierowie społeczni, chcący narzucać nam prawo do zabijania dzieci nienarodzonych, śluby jednopłciowe, adopcje dzieci przez pary homoseksualne. Z drugiej strony jest tak zwana prawica – nakręcona, nadęta, wściekła. „Prawica”, w której wierność Bogu ustąpiła wierności partyjnym przekazom. „Prawica”, której „konserwatyzm” sprowadza się do obrażania i hejtu, czy uznania, że tradycyjne podejście polega na tym, że przeciwników można obrażać, ludzi nienawidzić, zwierzęta tępić.

fot. Freeimges.com

Gdy skrajna lewica w imię ideologii zamierza wprowadzać zmiany obracające w puch tradycyjną moralność, tzw. prawica (na szczęście jedynie w anonimowych wpisach w sieci) przekonuje, że tradycyjne podejście polegać ma na przykład na pobiciu żony. Gdy lewica chce narzucać wegetarianizm i utrzymuje, że zwierzątka są ważniejsze od dzieci, tzw. prawica odpowiada, że psa można przywiązać do drzewa, niech sobie cierpi. Gdy lewica chce nam narzucić związki osób tej samej płci, tzw. prawicowcy zamiast promocji tradycyjnej rodziny skupiają się na inwektywach.
Tymczasem można być przeciwnikiem aborcji, a jednocześnie kochać zwierzęta. Nie być wegetarianinem, ale sprzeciwiać się bezsensownemu cierpieniu istot. Można szanować homoseksualistów, ale nie musi to oznaczać zgody na związki partnerskie, czy adopcje dzieci.
Można popierać jakąś partię, ale nie trzeba być jej wyznawcą.
To, dla polskiego życia społecznego A.D. 2019 niestety za wiele. Czas, by przywrócić normalny konserwatyzm, promować tradycyjne wartości także przez przekaz pozytywny. Naprawdę – tradycja, zarówno narodowa, jak i chrześcijańska są na tyle silne, że możemy je obronić. Zrobimy to jednak nie głupotą i chamstwem, ale świadomością siły wartości, które nam przyświecają. Spokojem argumentów.
Konserwatyzm, to normalność. To tradycja, towarzysząca nam od pokoleń. Święta Bożego Narodzenia, Mikołaj, Wielkanoc, Boże Ciało. To bogactwo naszej kultury i kuchni. To także tradycja i historia naszego miasta. Wreszcie – siła polskiej rodziny. W Telegrafie 24 jako medium konserwatywnym jednoznacznie sprzeciwiamy się postulatom skrajnej lewicy. Odpowiedzią winien być jednak nie hejt i histeria, ale rzeczowość argumentów, spokój, promocja tradycji – od sfery języka po kwestie moralności i wiary. I tego się trzymajmy, a damy radę.

Przemysław Harczuk

 

Dodaj komentarz