HGW ostro o komisji weryfikacyjnej: „Nie widać woli dojścia do prawdy”

Spis adresów, którymi w pierwszej kolejności ma się zajmować komisja (weryfikacyjna w s. reprywatyzacji – red.), jest typowo wymierzony we mnie i mój okres prezydentury – stwierdziła w środę prezydent Warszawy, Hanna Gronkiewicz-Waltz. Zapowiedziała też, że nie zamierza stawić się przed komisją, która jest organem niekonstytucyjnym. Prezydent dodała też, że „nie widzi w komisji woli dojścia do prawdy”.

fot. R. Motyl, UM Warszawa, www.um.warszawa.pl;http://www.um.warszawa.pl/sites/default/files/imagecache/Lightbox_o_max_szerokosci_980px/ilustracje/aktualnosci/dsc_3595_0.jpg

W środę prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz wzięła udział w otwarciu kolejnego odcinka bulwarów wiślanych. W rozmowie z dziennikarzami nie zabrakło jednak tematu afery warszawskiej i Komisji Weryfikacyjnej, przed którą prezydent stolicy została wezwana. Jak powiedziała dziennikarzom Hanna Gronkiewicz-Waltz, przed komisją nie zamierza się stawić, gdyż uważa ją za organ niekonstytucyjny. – Złamany jest przede wszystkim art. 10 Konstytucji RP mówiący o trójpodziale władzy – tłumaczyła prezydent. Hanna Gronkiewicz-Waltz zapewniła jednocześnie, że będzie współpracować z każdym organem konstytucyjnym, który dąży do wyjaśnienia afery warszawskiej.

Zdaniem prezydent, w komisji nie widać woli dojścia do prawdy, gdyż zdecydowana większość nieprawidłowości reprywatyzacyjnych, którymi w pierwszej kolejności zajmie się komisja, dotyczy okresu prezydentury Hanny Gronkiewicz-Waltz, a jedyną sprawą z czasu prezydentury Lecha Kaczyńskiego jest ta, dotycząca kamienicy przy Noakowskiego 16, gdzie spadkobiercą był mąż obecnej prezydent stolicy.

A tak naprawdę powinno się zacząć od spraw sprzed 15 lat, ponieważ grozi im przedawnienie. W prokuraturze jest ich cała masa, bo ponad setka (…) wszystko jest wymierzone we mnie. Tym bardziej nie zachęca to mnie do stawania przed takim zespołem, który uważam za wyraźnie niekonstytucyjny – mówiła prezydent.

Komisja weryfikacyjna ma ocenić nieprawidłowości, do jakich na przestrzeni lat dochodziło przy zwrotach warszawskich nieruchomości. W skutek działania miejskich i państwowych urzędników, prawników, przy kuriozalnych wyrokach sądów, w ramach pseudoreprywatyzacji warte miliony majątki trafiały w ręce ludzi do tego nieuprawnionych, często nie mających nic wspólnego ze spadkobiercami przedwojennych właścicieli.

Dochodziło do ludzkich dramatów. Podczas gdy prawdziwi spadkobiercy latami nie mogli wywalczyć zwrotów skradzionej im własności, dzięki działaniom patologicznego układu uwłaszczali się tzw. czyściciele kamienic. Nowi nabywcy nieruchomości zazwyczaj drastycznie podnosili czynsze, co miało być receptą na pozbycie się „zbędnych” już lokatorów. Ludzie trafiali na bruk. W 2010 roku działaczka lokatorska Jolanta Brzeska została bestialsko zamordowana – kobietę spalono żywcem.

Afera wybuchła rok temu, przy okazji zwrotu działki przy dawnej ulicy Chmielnej 70. (tuż obok Pałacu Kultury i Nauki). Okazało się, że miasto oddało wartą miliony działkę, za którą wcześniej wypłacone zostało odszkodowanie. Sprawą zainteresowały się media, ujawnione zostały kolejne nieprawidłowości. Stanowiska straciło kilku kluczowych stołecznych urzędników, między innymi dwóch wiceprezydentów Warszawy, Jarosław Jóźwiak i Jacek Wojciechowicz, który… reprywatyzacją się nie zajmował.

Powołana została komisja weryfikacyjna, której zadaniem ma być zbadanie kontrowersyjnych zwrotów. Komisja działa przy ministerstwie sprawiedliwości, na jej czele stoi wiceminister, Patryk Jaki. W skład komisji wchodzą przedstawiciele różnych ugrupowań sejmowych.

Komisja na pierwszym posiedzeniu zdecydowała, że na początku zajmie się zwrotami przy ulicy Twardej 8 i 10, a w następnej kolejności przy ulicy Złotej 17 i 19, Zielnej 7 a także Noakowskiego 16. Udziały w tej ostatniej kilkanaście lat temu przejął Andrzej Waltz, mąż prezydent stolicy. Z kolei o sprawie Twardej głośno było z uwagi na likwidację znajdującego się tam prestiżowego gimnazjum. Decyzja wyborze spraw, którymi komisja zajmie się w pierwszej kolejności zapadła jednogłośnie. A więc za harmonogramem prac głosował też przedstawiciel Platformy Obywatelskiej, partii, której Hanna Gronkiewicz-Waltz jest wiceprzewodniczącą.

Prezydent stolicy została wezwana na przesłuchanie w sprawie twardej, zapowiedziała jednak,  że nie stawi się przed komisją. Pierwsze przesłuchania mają się odbyć pod koniec czerwca.

(Telegraf24)

Czytaj też:

KOMISJA JUŻ DZIAŁA. JEDNĄ Z PIERWSZYCH SPRAW – KAMIENICA WALTZA!

DRAMATY, LUDZKA KRZYWDA, KAWAŁ HISTORII. RZECZ O KAMIENICY PRZY NOAKOWSKIEGO 16

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*