Mega skandal. Komuna powraca!

Władze Warszawy po raz kolejny pokazały prawdziwą twarz. Rafał Trzaskowski mówił o stworzeniu w stolicy „nowej jakości”. Tymczasem, przynajmniej jeśli chodzi o politykę historyczną mamy stare – komentuje Tadeusz Płużański dla Telegrafu24.

fot. Adrian Grycuk By Adrian Grycuk – Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=65933920

Nawet więcej starego. 13 grudnia, w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego radni stolicy głosami Koalicji Obywatelskiej powrócili do nazw ulic, które obowiązywały przed dekomunizacją. Wracają ulice Armii Ludowej, Teodora Duracza, i innych utrwalaczy zbrodniczego reżimu w Polsce. Nie będzie ulic Danuty Siedzikówny „Inki”, Bohaterów Kopalni Wujek, Komitetu Obrony Robotników, Zbigniewa Herberta, bardów Solidarności – Jacka Kaczmarskiego i Przemysława Gintrowskiego. To policzek wymierzony w polskich patriotów i w ideę niepodległości Polski. To także przestępstwo – jak napisaliśmy w liście Rodzin Żołnierzy Wyklętych, „propagowanie symboli i idei komunistycznych tak jak niemiecko-nazistowskich jest w Polsce zabronione i karane. Zakaz ten dotyczy również gloryfikacji osób będących funkcjonariuszami tych systemów”. Nic dodać, nic ująć.
Tadeusz Płużański
Autor jest historykiem, publicystą, prezesem fundacji Łączka, dyrektorem publicystyki w TVP Historia

 

Dodaj komentarz