Wyrok nie mógł być inny. Za mord na matce i dzieciach dożywocie dla BESTII ze Stalowej!

Najpierw zabiła koleżankę. Potem podpaliła jej mieszkanie wiedząc, że w środku śpią malutkie dzieci. Maluchy zginęły. Tą zbrodnią  od listopada  2015 roku żyli mieszkańcy Pragi. W poniedziałek zapadł wyrok. Magdalena M. została skazana na karę dożywotniego więzienia.

fot. freeimages.com

W Sądzie Okręgowym Warszawa Praga zebrani  z niecierpliwością czekali na ogłoszenie wyroku. Wśród zebranych – rodzina ofiar, między innymi matka zabitej Pauliny L. i babcia zamordowanych Oliwki i Norberta. Sędzia PIotr Gocławski odczytał, że uznaje Magdalenę M. za winną potrójnego zabójstwa. Za zabicie Pauliny L. kobietę skazał na 25 lat więzienia, za zamordowanie dzieci, na dożywocie. „Oskarżona działała z niskich pobudek, odebrała życie młodej matce i dwójce dzieci, które miały przed sobą całe życie, powiedziała, że żałuje, ale nie była to skrucha szczera. Wyjaśnienia kobiety były ukierunkowane na złagodzenie winy” – czytał sędzia w uzasadnieniu wyroku.

Do potwornej zbrodni doszło późnym wieczorem, w dniu Wszystkich Świętych, 1 listopada 2015 roku. Magdalena M. w mieszkaniu przy Stalowej odwiedziła Paulinę L. Kobiety były koleżankami, w ciągu dnia razem handlowały na cmentarzu pańską skórką. Podczas spotkania doszło do kłótni, a Magdalena M. zadała swej koleżance śmiertelne ciosy nożem. Opuściła mieszkanie, po chwili jednak do niego wróciła. By zatrzeć ślady ukradła kilka przedmiotów, następnie podpaliła lokal nie bacząc na to, że w środku znajdują się dzieci. Ośmioletnia Oliwia i półtoraroczny Norbert zmarli w wyniku zatrucia dwutlenkiem węgla.

Zdaniem sądu o ile morderczyni najprawdopodobniej nie planowała zabicia Pauliny, tak musiała doskonale zdawać sobie sprawę z tego, że podpalając mieszkanie ze śpiącymi dziećmi skazuje je na śmierć. Oskarżona, która przyznała się do zabicia Pauliny L. zaprzeczała, by chciała cokolwiek zrobić dzieciom. – Każdy człowiek, o choć średniej inteligencji wie, że wzniecając pożar nie ma już na to wpływu. Przewidywała, że zabije dzieci i się na to godziła – brzmi fragment uzasadnienia wyroku sądu.

O szczegółach potwornej zbrodni pisała Łucja Czechowska. Tekst czytaj TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*