Przysiadła na blasze. Spadła pięć metrów w dół. Upadek z promilami

O szczęściu w nieszczęściu może mówić kobieta, która na Mokotowie wspólnie z kolegami popijała mocne trunki. Przysiadła na kawałku blachy, która  jak się okazało była zabezpieczeniem do studni. 51-latka poleciała pięć metrów w dół. 

fot. feeimages.com

Przybyła na miejsce straż pożarna wydobyła pechową uczestniczkę imprezy. Jak się okazało obyło się bez większych obrażeń, co samo w sobie było zaskoczeniem, przy upadki z tak ogromnej wysokości. Zaskoczeniem jeszcze większym był wynik badania trzeźwości niewiasty. Okazało się, że ma ona aż… 4,5 promila alkoholu we krwi.

(źródło: policja)

Dodaj komentarz