Włamali się do cudzego mieszkania. Tłumaczyli, że… właścicielka im pozwoliła

10 lat więzienia grozi mężczyźnie i kobiecie, którzy zostali złapani na gorącym uczynku podczas włamania do jednego z mieszkań na Mokotowie. W chwili, gdy w mieszkaniu pojawili się mundurowi, drzwi były wyjęte z zawiasów, zaś para szykowała się do wyniesienia rzeczy.

fot. policja

Jak podaje Komenda Stołeczna Policji jednego z mieszkańców bloku na Mokotowie zaniepokoił hałas w mieszkaniu obok. Wezwał policję. Mundurowi, którzy kilka minut później pojawili się pod wskazanym adresem, zauważyli wyważone z zawiasów drzwi, wyjętą wkładkę zamka leżącą koło drzwi, a wewnątrz kobietę i mężczyznę przygotowujących rzeczy do wyniesienia. Na pytanie policjantów, co robią w tym mieszkaniu i jaki jest cel ich wizyty, początkowo nie potrafili powiedzieć – informuje policja. Po chwili 50-latka poinformowała wywiadowców, że mieszkanie należy do jej koleżanki, która pozwoliła im podczas jej nieobecności wejść do środka, a ponieważ zgubiła klucze, oboje musieli wyważyć drzwi. Jak podaje policja, funkcjonariusze nie uwierzyli kobiecie. Zatrzymali ją i Roberta S. Oboje byli nietrzeźwi. Za kradzież z włamaniem grozi kara do 10 lat więzienia.
(źródło: policja)

 

Dodaj komentarz