Warszawa po wyborach – jaki stosunek do Trzaskowskiego (KOMENTARZ)

Po fatalnej w naszej ocenie prezydenturze Hanny Gronkiewicz-Waltz mieszkańcy Warszawy wybrali Rafała Trzaskowskiego – partyjnego kolegę ustępującej prezydent. Ideowo w kampanii mocny skręt w lewo, z którym, jako medium konserwatywne całkowicie się nie zgadzamy. Z drugiej strony zapowiadał nową jakość, której po 12 latach rządów HGW stolica potrzebuje niczym powietrza.

Rafał Trzaskowksi podczas konwencji PO fot. screen facebook.com

W kwestiach wyznawanych wartości nasz światopogląd i poglądy prezentowane przez nowego prezydenta stolicy to dwa różne światy. Rafał Trzaskowski zapowiedział, że będzie „mniej konserwatywny” od ustępującej prezydent stolicy. Biorąc pod uwagę fakt, że wyznawany rzekomo przez Hannę Gronkiewicz-Waltz konserwatyzm z prawdziwym konserwatyzmem nie miał wiele wspólnego, spodziewać się możemy kursu jednoznacznie liberalno-lewicowego, w którym tęcza, prawa LGBT będą zajmować pierwsze miejsce. Jako medium konserwatywne na pewno z tym się nie zgodzimy.
Z drugiej strony, stolica i samorząd to nie tylko kwestie idei, to także tak prozaiczne sprawy jak zarządzanie miastem, zwyczajna uczciwość, drogi, czystość, inwestycje. Tu można rozmawiać z każdym, niezależnie od barw politycznych. W kampanii wyborczej Rafał Trzaskowski mówił o potrzebie nowego otwarcia, zmiany miejskiej polityki. Po wyborach padły ze strony polityków PO słowa o konieczności… kontynuacji działań HGW. Pierwszej deklaracji można przyklasnąć. Druga – budzi poważny niepokój.
Władzom Warszawy rządzonej przez Rafała Trzaskowskiego będziemy patrzeć na ręce. Bez uprzedzeń, będziemy oceniać takie kwestie jak: polityka wobec kupców i drobnych przedsiębiorców, sposób rozwiązania kwestii reprywatyzacji, ochrona zabytków, komunikacja, środowisko i bezpieczeństwo. Kontrola władzy jest podstawą działań niezależnych mediów.
Antoni Zankowicz

 

Dodaj komentarz