Płużański: Stołeczna pajęczyna

 

Tadeusz Płużański

Ewa Gawor stała się stołeczną gwiazdą. Osoba odpowiedzialna za bezpieczeństwo mieszkańców miasta okazała się mieć bogatą bardzo przeszłość. W latach 80. pracowała w podległym generałowi Czesławowi Kiszczakowi MSW. Początkowo tłumaczyła, że to bez znaczenia, bo przecież pracowała raptem w wydziale PESEL. Wybielającą narrację popsuła jednak informacja, że mąż urzędniczki służył w ZOMO. A  jeszcze bardziej psują dokonania Ewy Gawor w stołecznym ratuszu. Przypomnijmy, że to właśnie towarzysz Gawor rozpędziła kupców z Kupieckich Domów Towarowych. To ona potem odpowiadała za „aresztowanie” tulipanów w rocznicę katastrofy smoleńskiej, to Ewa Gawor blokowała  marsz narodowców. Ale przede wszystkim warto przyjrzeć się temu, kto Ewy Gawor broni. Hanna  Gronkiewicz-Waltz, a więc jej przełożona – to zrozumiałe. Ale też kandydat Platformy Obywatelskiej Rafał Trzaskowski, który we własnym interesie powinien się od Ewy Gawor (a najlepiej od HGW) odciąć. W obronę Gawor zaangażował się też Andrzej Rozenek, kandydat postkomunistycznego Sojuszu Lewicy Demokratycznej na prezydenta stolicy. Temu zasłużonemu towarzyszowi ideowo jest blisko do szefowej miejskiego bezpieczeństwa. Na kandydata na prezydenta namaścili go towarzysz Włodzimierz Czarzasty oraz „towarzyszka panienka”, czyli córka generała Wojciecha Jaruzelskiego. Sam Rozenek pełnił funkcję zastępcy redaktora naczelnego jednego z tygodników. I nie był to prestiżowy tygodnik opinii ale komunistyczny szmatławiec – wydawany przez Jerzego Urbana tygodnik „Nie”. Młodszym czytelnikom może przypomnę, że towarzysz Jaruzelski był dyktatorem PRL, autorem stanu wojennego. Jerzy Urban to komunistyczny pismak, a w latach 80. rzecznik prasowy wojskowej junty. Jego pismo było skandalizującym brukowcem, atakującym najświętsze dla Polaków wartości. To przy nim, jako zastępca redaktora naczelnego zdobywał szlify Andrzej  Rozenek. Obecny kandydat na prezydenta stolicy został też później posłem z list Ruchu Palikota. Skrajnie nihilistyczna formacja szalała w poprzednim Sejmie, a Rozenek był jej rzecznikiem. Dziś jest kandydatem na prezydenta Warszawy i również wchodzi w rolę rzecznika. Rzecznika towarzyszki Gawor. Jako warszawiacy możemy się poważnie zastanowić nad czerwoną pajęczyną, która oplotła nasze miasto. Ciekawe, czy uda się ją przeciąć.

(materiał z wydania papierowego gazety  Telegraf24 sprzed kilku miesięcy)

 

 

Dodaj komentarz