Przez remont piwnicy ewakuowano dzieci. Szkoła zamknięta przez SANEPID. Czarne chmury nad wiceburmistrzem?

Zwołania nadzwyczajnej sesji w sprawie odwołania wiceburmistrza Wiesława Krzemienia chcą radni Prawa i Sprawiedliwości. Niewykluczone, że wniosek poprze Kukiz’15. Powodem odwołania ma być sposób, w jaki podległe burmistrzowi służby remontowały piwnicę w Szkole Podstawowej nr 4 w Ursusie. A robiły to tak skutecznie, że skończyło się odwołaniem lekcji i ewakuacją dzieci.

fot. arch.

Dramat rozegrał się 10 września. Okazało się, że w ktoś rozpylił nieznanego (jak początkowo myślano) pochodzenia substancję. Dzieci zostały ewakuowane, lekcje trzeba było odwołać. W piwnicy szkoły użyły one impregnat, który nie mógł być używany wewnątrz budynku. Rodzice nie kryją oburzenia. – Nie rozumiem, takie rzeczy należy robić w weekend, kiedy dzieci nie ma. A jeszcze lepiej w wakacje, przecież one dopiero co się skończyły. Dlaczego nie dokonano remontu wtedy? – nie kryje zdenerwowania jeden z rodziców. Konsekwencje sprawy mogą być polityczne. Jak się dowiedzieliśmy, grupa radnych złożyła wniosek o zwołanie nadzwyczajnej sesji Rady Dzielnicy, której celem ma być odwołanie wiceburmistrza Wiesława Krzemienia. To on zdaniem radnych odpowiada za fatalnie przeprowadzoną akcję. O sprawę zapytaliśmy Wiesława Krzemienia. – Wykonawca, który prowadzi remont wart milion złotych, miał na poziomie minus jeden, gdzie znajdują się szatnie, zastosować odpowiednią izolację – mówi wiceburmistrz, w rozmowie z Telegrafem24. Okazało się, że zastosowano impregnat, który nie powinien być zastosowany wewnątrz budynku. W poniedziałek, gdy dzieci przyszły do szkoły, wyczuwalny był nieprzyjemny zapach. Podjęta została decyzja o wyprowadzeniu dzieci na zewnątrz na zajęcia plenerowe. W przeciągu 24 godzin gruz z impregnatem został wywieziony. Odbywają się badania SANEPIDU. Urząd zlecił też badanie impregnatu, czekamy na wyniki – twierdzi Wiesław Krzemień. Wiceburmistrza zapytaliśmy też o wniosek o jego odwołanie. – Nie wiem, jaka będzie decyzja radnych w tej sprawie. To wniosek czysto polityczny, bo za remonty nie odpowiadam. Ale prawdziwa weryfikacja będzie za miesiąc, w wyborach samorządowych – podsumowuje. Do sprawy będziemy wracać.
(Telegraf24)

Dodaj komentarz