Zrobiła burdę w kościele św. Anny. Sąd uznał: winna. I ukarał grzywną

Ponad dwa lata w warszawskim kościele św. Anny doszło do skandalicznego „happening”. Anna Z. krzyczała podczas mszy świętej, a później demonstracyjnie wyszła ze świątyni (towarzyszyły jej inne kobiety). Sąd uznał, że zachowanie Z. naruszyło prawo i skazał ją na 500 zł grzywny.

sxc.hu

3 kwietnia 2016 r. w wielu parafiach odczytywano list biskupów w sprawie aborcji. Podobnie było podczas nabożeństwa w kościele św. Anny w Warszawie.

To postanowiły wykorzystać feministki. W trakcie mszy św. (gdy ksiądz odczytywał list) Anna Z. zaczęła krzyczeć, przerywała duchownemu, na koniec wyszła z kościoła. O zachowaniu kobiety (i jej koleżanek) poinformowały media.

Nie brakowało ludzi oburzonych zachowaniem Z. Do prokuratury trafiły też zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Sprawę przypomniała teraz „Gazeta Wyborcza”, bo przed sądem zakończył się proces. Anna Z. uznana została za winną i otrzymała karę 500 zł grzywny. Kobieta zapowiedziała złożenie apelacji.

(źródło Gazeta Wyborcza)

 

Dodaj komentarz