Z cyklu jaka Warszawa – Praga Południe do likwidacji, Wola „kradnie” część Śródmieścia? (Cz. 2)

Choć ten problem z pozoru jest błahy, emocjonuje wielu mieszkańców stołecznych dzielnic. Ich nazwy często nie mają wiele wspólnego z historycznymi, a granice jednostek terytorialnych wyznaczone są – zdaniem mieszkańców – bez większego sensu.

Czy Śródmieście powinno być przesunięte? fot. freeimages.com

 

Warszawskie centrum biznesowe przesuwa się na zachód – twierdzą rozmaici eksperci. To we wschodnich rejonach Woli powstają nowoczesne biurowce i apartamentowce. Problem w tym, że w rzeczywistości tereny te nie powinny należeć do Woli, a do dzielnicy Śródmieście! Tak wynika z uwarunkowań historycznych. A fakt, że duży biznes zajmuje dziś także tereny na zachód od Al. Jana Pawła II dowodzi tylko, że prawa rynku nie respektują sztucznych decyzji i podziałów urzędników miejskich.

Pod wolską okupacją

Nowolipki i Mirów – to dwa rejony obecnie siłą wpisane w skład dzielnicy Wola. Faktycznie należeć powinny ewidentnie do Śródmieścia. Tak było w okresie międzywojennym. Nowolipki to twór sztuczny, w rzeczywistości to część Muranowa, oderwana od Śródmieścia i włączona administracyjnie do dzielnicy Wola. Z kolei Mirów w okresie był częścią Śródmieścia i miał wybitnie śródmiejski charakter. W czasie II wojny światowej został włączony do getta, a większa część zabudowy Mirowa uległa zniszczeniu. Dziś dominuje tu jednak zabudowa wielkomiejska – obok nielicznych starszych kamienic widzimy modernistyczne budynki, zabudowę typową dla PRL a także szereg nowoczesnych biurowców i infrastruktury. Obszar ten, formalnie należący do dzielnicy Wola nazywany jest nieraz Wola – centrum. Trudno, by było inaczej, gdy raptem po drugiej stronie al. Jana Pawła II jest Dworzec Centralny i Pałac Kultury i Nauki. Obszar ten od Śródmieścia oddziela jedynie sztucznie wykreowana przez urzędników z MSI granica administracyjna. W rzeczywistości będąc na Nowolipkach (Muranowie zachodnim) czy przede wszystkim na Mirowie, w okolicy ulic Siennej, Złotej, Żelaznej czy Grzybowskiej, odczuwamy że jesteśmy nie tylko w Śródmieściu, ale wręcz w ścisłym centrum stolicy. Być może warto zastanowić się nad poszerzeniem granicy Śródmieścia o te rejony, albo nawet przesunięcie na zachód centralnej dzielnicy miasta.

Powiśle inne od reszty

Argumentem za przesunięciem Śródmieścia jest nie tylko konieczność dokooptowania do dzielnicy obszarów sztucznie włączonych w skład Woli, ale też wyodrębnienie z dzielnicy części uboższej. Chodzi o Powiśle. Dzielnica z wielkimi tradycjami, niegdyś typowo portowa, dziś przez miasto jest traktowana jak „ubogi krewny” Śródmieścia. Żyją tu mniej zamożni mieszkańcy, komunikacyjnie ta część dzielnicy jest nieco gorzej skomunikowana, a koszty przynależności do Śródmieścia mieszkańcy muszą ponosić. Dlatego rozwiązaniem być może powinno być wydzielenie Powiśla i Solca oraz powołanie nowej dzielnicy – Powiśle. W takim układzie Śródmieście składałoby się z: Muranowa poszerzonego o Nowolipki, Centrum, wydzielonego z Woli Mirowa, Śródmieścia Północnego, Południowego, Starego i Nowego Miasta. Powiśle i Solec utworzyłyby oddzielną dzielnicę.

(Telegraf24)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*