Proces Marka M. nie ruszył. Z przyczyn logistycznych

„Rekin warszawskiej reprywatyzacji” Marek M. nie trafił na salę rozpraw przed warszawskim sądem. Z przyczyn „logistycznych”. 

Marka M. zatrzymali funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego fot. cba.gov.pl

Wczoraj miała się odbyć rozprawa Marka M., jednego z najbardziej znanych warszawskich handlarzy roszczeniami. Mężczyzna jest oskarżony o oszustwo przy reprywatyzacji kamienicy przy ul. Targowej na Pradze. W poniedziałek w sądzie zabrakło zarówno Marka M., jak i jego obrońcy. Powód? M. we wtorek 21 sierpnia został zatrzymany, a w czwartek 23 sierpnia decyzją sądu aresztowany w innej (również związaną z warszawską dziką reprywatyzacją) sprawie. Przebywa w areszcie we Wrocławiu. Zorganizowanie w tak krótkim czasie transportu do Warszawy było po prostu niemożliwe.

Jak pisał już portal Telegraf24.pl, Marek M., uważany przez wielu za kluczową postać w warszawskiej aferze reprywatyzacyjnej, został we wtorek 21 sierpnia zatrzymany przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Mężczyznę doprowadzono do Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu, która wyjaśnia przestępstwa związane z reprywatyzacją stołecznych nieruchomości.

Wcześniej Prokuratura Krajowa podała, że Marek M. jest podejrzany o:

* przywłaszczenie praw majątkowych dotyczących nieruchomości położonej w Warszawie przy ul. Opoczyńskiej 4B oraz nieruchomości Folwark Służewiec o łącznej wartości nie mniejszej niż 11.500.000 złotych
* oszustwo na szkodę dwóch pokrzywdzonych w związku z nabyciem praw i roszczeń do nieruchomości położonej przy ul. Dynasy 4 w Warszawie, na kwotę łączną nie mniejszą niż 1.100.000 złotych na szkodę każdej z pokrzywdzonych.

Podczas przesłuchania postawiono mu trzy zarzuty. Nie przyznał się do winy.

(Telegraf24)

Dodaj komentarz