Brzydkie zachowanie Trzaskowskiego – kpił dziś z wojska. Odpowiedzi były bardzo ostre

„U dominikanów na Freta – Jarmark św. Jacka – mały, ale przytulny. Można poszperać w książkach, kupić dżem i porozmawiać z sąsiadami. Świetna alternatywa dla patetycznej atmosfery wielkiej defilady” – napisał na twitterze Rafał Trzaskowski, kandydat Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej na prezydenta Warszawy. Kpił też z wojska i grup rekonstrukcyjnych idących w defiladzie. Nic dziwnego, że doczekał się bardzo ostrych odpowiedzi.

@trzaskowski

Dzisiaj Święto Wojska Polskiego, a wczesnym popołudniem ulicami Warszawy przeszła Wielka Defilada Niepodległości. Polacy bardzo chętnie wzięli udział w oglądaniu „na żywo” przemarszu wojsk – jak podało Ministerstwo Obrony Narodowej – zrobiło to ponad sto tysięcy osób.

Nie było wśród nich kandydata opozycji na prezydenta Warszawy. Co robił Rafał Trzaskowski?

Na tym nie poprzestał. Zamieścił jeszcze jednego twitta. Błysnął mało wyszukanym dowcipem.

Komentarze były jednoznaczne.

„Ktoś tu przedawkował dżem…” – napisał minister Sebastian Kaleta.

„Ha ha, dość zabawne, ale Panie Pośle, to jest grupa rekonstrukcyjna, nie obecne wojsko. Oni udają dawne wojsko, tak jak Pan udaje warszawiaka” – dodał znany fotograf Andrzej Hrechorowicz.

„A jak wybuchnie wojna to po prostu obrzucimy najeźdźców słoikami dżemu..” – podsumował publicysta Piotr Semka.

Dodaj komentarz