Ateiści znikną. Do przemyślenia dla tych, którzy chcą islamizować Warszawę

Środowiska postępowe w Warszawie chcą zwiększyć islamską społeczność w naszym mieście. Propozycja budowy gigantycznego meczetu, był już pomysł powstania wielkiego centrum muzułmańskiego. Argumenty o zagrożeniu terrorystycznym do postępowców nie trafiają. Ciekawe, czy podobnie będzie z raportem, na jaki powołuje się Wiktoria Trawińska. Wynika  z niego, że niebawem na świecie będzie się rodzić więcej muzułmanów niż chrześcijan, a ateiści po prostu… znikną.

fot. Steve Evans/ By Steve Evans from India and USA (Flickr) [CC BY-SA 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)], via Wikimedia Commons

Niepokojące dane: maleje rozrodczość chrześcijanek

Ośrodek badawczy Pew Research Center donosi, że w 2035 roku muzułmanki urodzą więcej dzieci niż chrześcijanki. Powód? Zmniejszający się przyrost naturalny i starzenie się społeczeństw w Europie – największym skupisku chrześcijan na świecie.

Jak wynika z raportu „The Changing Global Religious Landscape” ośrodka Pew Research dotyczącego zmian demograficznych zachodzących w głównych religiach świata, już za paręnaście lat chrześcijanki będą rodziły mniej dzieci niż muzułmanki.

Raport oparty na 250 spisach powszechnych przeprowadzonych w różnych krajach świata w latach 2010-15 wykazuje jednocześnie, że główną przyczyną spadku liczby urodzin wśród chrześcijan są „lokalne czynniki demograficzne, przede wszystkim spadek przyrostu naturalnego” i starzenie się społeczeństw.

Dane uzyskane przez naukowców są dla chrześcijan niepokojące – w rodzinach muzułmańskich w 2035 r. przyjdzie na świat o 1 mln więcej dzieci niż w rodzinach chrześcijańskich.

Żeby było ciekawiej, „do roku 2060 zarówno chrześcijanie, jak i muzułmanie zwiększą swoją liczebną przewagę nad wyznawcami innych religii takich, jak hinduizm (14,5 proc. populacji w 2060 r.) i buddyzm (4,8 proc. populacji świata). Niewierzących bądź niezwiązanych z żadną religią ma być w 2060 r. 12,5 proc.”.

O przyczynach, dla których w przyszłości ateiści będą w zdecydowanej mniejszości,  mówi inny raport amerykańskich naukowców opublikowany w „Evolutionary Psychological Science”. Wynika z niego, że przyczyną spadku przyrostu naturalnego wśród ateistów jest sekularyzacja, brak wiary i związane z tym podejście do cielesności, „świadoma” seksualność a wreszcie na końcu łańcuszka – antykoncepcja.

Dlatego też osób niewierzących będzie stale i zdecydowanie ubywać. Naukowcy – specjaliści w dziedzinie psychologii ewolucyjnej – poddali badaniom 4 tys. studentów ze Stanów Zjednoczonych i Malezji.

Jak podają autorzy badań: „Ironią losu jest to, że skuteczne metody kontroli urodzin zostały rozwinięte przede wszystkim przez środowiska zsekularyzowane, a teraz okazuje się, że to właśnie na skutek tych metod zmniejsza się udział niewierzących w przyszłych pokoleniach”.

Do bardzo podobnych wniosków możemy dojść za pomocą prognoz instytutu statystycznego Pew Foundation. Według nich bowiem populacja osób niezwiązanych z żadną religią zmniejszy się do 2050 roku z 16 do 13 proc.

Z obecnego raportu płyną równie niepokojące informacje. Tym razem jednak dla chrześcijan, których ubywa w porównaniu z muzułmanami.

Naukowcy przekonują, że chociaż wyznawcy różnych odłamów chrześcijaństwa pozostaną w roku 2060 najliczniejszą grupą religijną na świecie, ich przewaga nad muzułmanami poważnie się skurczy.

Dziś chrześcijanie stanowią 31 proc. światowej populacji, a muzułmanie 24 proc.; w 2060 r. dane ulegną zmianie: chrześcijanie będą stanowić 31.8 proc. ludności świata a muzułmanie 31,1 proc.

Wiktoria Trawińska

3 Comments on “Ateiści znikną. Do przemyślenia dla tych, którzy chcą islamizować Warszawę

  1. Całe szczęście, że Polska nie przyjmie tych imigrantów. Pokryzwdzonym chrześcijanom trzeba pomagać, ale na miejscu. Ściąganie do Warszawy islamistów przyniosłoby tragedię

  2. Ateiści sami są sobie winni. Jak widać mają gen zagłady – sami się redukują, a islam importują. Szkoda, że kosztem chrześcijan

  3. Nie rozumiem – dlaczego ateiści tak chcą kontroli urodzeń z jednej, a napływu ilsmaistów z drugiej strony? Moim zdaniem tu chodzi o jakąś nienawiść do religii i naszej tradycji. Ja tam nie budzę się z sikaniem po nocy, ale może co poniektórzy mają traumy z dzieciństwa? Nie wiem…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*