Z czym do Europy, czyli środkowy napastnik potrzebny od zaraz! (nasza analiza)

Po zdobyciu tytułu przez Legię w Warszawie nastąpił wybuch radości! fot. yotube.com screenshot

Legia Warszawa zasłużenie, choć nie bez kłopotów po drodze obroniła tytuł mistrza Polski. Najbliższe tygodnie zadecydują, na ile nasz eksportowy klub będzie liczył się w piłkarskiej Europie. Podstawą działań włodarzy z Łazienkowskiej powinno być przede wszystkim niedopuszczenie do osłabienia drużyny. I przede wszystkim – znalezienie środkowego napastnika.

Pomimo fatalnego początku Legia może zaliczyć miniony sezon do bardzo udanych. Start w Lidze Mistrzów to nie tylko historyczny remis z Realem Madryt – obrońcą trofeum i późniejszym triumfatorem całej Champions League, szalony mecz w Dortmundzie z Borussią, ale też wygrana ze Sportingiem, trzecie miejsce w grupie i awans na wiosnę do Ligi Europy. A tam – walka jak równy z równym z późniejszym finalistą rozgrywek, Ajaxem Amsterdam.

Ale – no właśnie! Przecież Ajax mógł być wyeliminowany. Legia mogła grać dalej. Zabrakło jednak napastników. Wszystko przez pozbycie się w zimowym okienku transferowym Nemanji Nikolicia i Alskandra Prijovicia. I nie pozyskanie do klubu byłego gracza Legii, Jarosława Niezgody. Śmiem twierdzić, że Legia w składzie z meczów z Realem wyeliminowałaby Ajax i kto wie? Może grałaby z Manchesterem z finale Ligi Europy?

Ale nie czas płakać nad rozlanym mlekiem. Grunt, że dziś podopieczni Jacka Magiery cieszą się z obrony mistrzowskiego tytułu. Teraz warto zastanowić się, jak nie tylko zagrać w Lidze Mistrzów, ale jak sprawić, by występ ten był jak najlepszy, przysporzył kibicom masę radości, a klubowi pozwolił na zarobienie ogromnych pieniędzy. Przede wszystkim, należy uczynić wszystko, by z zespołu nikt nie odszedł. Owszem, ogromne kwoty oferowane za Vadisa Odjidję Ofoe robią wrażenie, jednak wydaje się, że więcej klub zarobi na grze w Lidze Mistrzów i ewentualnej sprzedaży Vadisa za rok. Z nim w składzie, bez osłabień, drużyna prezentuje się naprawdę solidnie. Spójrzmy na skład:

w bramce przeżywający drugą młodość Arkadiusz Malarz

obrona – pewniacy z reprezentacji Polski – Michał Pazdan i Artur Jędrzejczyk, z prawej strony Hlousek i będący chyba w życiowej formie Maciej Dąbrowski. W odwodzie jest Kuba Rzeźniczak i Łukasz Broź, defensywę warto wzmocnić rezerwowymi z akademii

druga linia – tu króluje Ofoe, są Radović, Kopczyński, Moulin, Guillherme, Nagy, a na ławie reprezentanci Polski (!) Tomasz Jodłowiec, Michał Kucharczyk, Finlandii – Hamalainen. Jest paru młodych. To naprawdę mocna ekipa.

W zasadzie jedyną słabością mistrzów Polski jest dziś atak, a konkretnie – brak klasycznego środkowego napastnika. Jego poszukiwania będą głównym celem skautów Legii w tym roku. Jeśli na Łazienkowską trafi klasowy piłkarz, skład mistrzów Polski będzie kompletny.

Taka drużyna powinna nie tylko awansować do Ligi Mistrzów, ale też mocno w niej namieszać. Albo wyjść z grupy, albo przynajmniej powtórzyć wynik z kończącego się sezonu i zająć w grupie trzecie miejsce premiujące grą w Lidze Europy. A tam zajść o wiele dalej, niż 1/16 finału. Teraz wszystko zależy od skautów.

Andrzej Maksymowicz

 

One Comment on “Z czym do Europy, czyli środkowy napastnik potrzebny od zaraz! (nasza analiza)

  1. Jarek Niezgoda – jego nalezało wziać od razu. Po dobrym sezonie w Lidze Mistrzów podliczyć kasę, wyprzedać najlepszych i postawić na akademię. To zawsze zaprocentuje!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*