„Król” warszawskiej reprywatyzacji. Jan Stachura przed komisją weryfikacyjną

„Uchylam się od odpowiedzi” – to najczęstsze stwierdzenie, jakie z ust mec. Jana Stachury słyszeli przesłuchujący go członkowie komisji weryfikacyjnej w sprawie reprywatyzacji. 

fot. freeimages.com

Mecenas Jan Stachura to postać dla stołecznej reprywatyzacji wyjątkowa. Sprawą roszczeń przedwojennych właścicieli zajął się już w latach 7o. W latach 90. był jednym z głównych prawników zajmujących się roszczeniami.

Nazwisko Stachury pojawia się między innymi przy reprywatyzacjach nieruchomości przy ul. Hoża, Krakowskie Przedmieście, Miodowa, Skorupki.

Wszystkie te nieruchomości mają taką cechę wspólną, mianowicie roszczenia są zakupione za kwoty wyjątkowo niskie w stosunku do wartości nieruchomości i wszystkie trafiały w części do byłej konkubiny świadka – Marii Trzcińskiej

mówił podczas posiedzenia komisji jej przewodniczący, Patryk Jaki. Wiceminister sprawiedliwości przypomniał też, że z nazwiskiem Stachury wiąże się też wyrzucenie  z mieszkania żołnierza polskiego, obrońcy granic we wrześniu w 1939 roku, powstańca warszawskiego z roku 1944. Stachura przyznał, że wyrzucił kombatanta na  bruk, jednocześnie jednak bronił się przed nazwaniem jego interwencji mianem brutalnej,  mówiąc, że to manipulacja. A przecież major Mostek „miał duże mieszkanie, potem mieszkał w mieszkaniu socjalnym”.

Na większość pytań Stachura jednak nie odpowiedział.

Jan Stachua na każde konkretne pytanie odpowiada mi „uchylam się od odpowiedzi na pytanie -zasłaniam się tajemnicą adwokacką” – a „ogólnie” może sobie opowiadać cały dzień. Kolejny świadek przed #KomisjaWeryfikacyjna, który w przypadku konkretnych, niewygodnych pytań, uchyla się od odpowiedzi lub nic nie pamięta.

napisał na Twitterze Patryk Jaki.

Jan Stachura w swojej kancelarii prawnej wychował Norberta N. Mecenasa, który dziś siedzi w areszcie, oskarżony o udział w procederze związanym ze złodziejską reprywatyzacją.

(Telegraf24, źródło: TVP Info, Niezależna, WPolityce.pl)

Dodaj komentarz