Temat to ważny, a zapomniany. Przy okazji kampanii upomnijmy się o stołeczny handel!

Trwająca już prekampania wyborcza przed wyborami samorządowymi toczy się wokół wielu tematów, od polityki i ideologii, poprzez kwestie historyczne, po aferę reprywatyzacyjną i komunikację. To ważne tematy, jednak brakuje jednego – upomnienia się o stołeczny handel.

handel fot. ODH

Ponurym symbolem polityki Hanny Gronkiewicz-Waltz w stolicy jest zniszczenie kupców z Kupieckich Domów Towarowych. O sprawie pisaliśmy w Telegrafie 24 wielokrotnie. Jednak to drastyczny, ale tylko przykład polityki miasta wobec handlujących. Kolejne kwestie to sprawa kupców z podziemia Dworca Centralnego, gdzie od miasta teren wydzierżawiła prywatna spółka, która podnajmującym podniosła czynsze o kilkaset procent. Inna sprawa to batalie o bazary na Pradze Południe, Ochocie, Ursynowie. Jako Telegraf24 od lat angażowaliśmy się w sprawy polskiego handlu. I uważamy, że to temat niedoceniony, ale bardzo ważny dla lokalnej społeczności.

Po pierwsze – to drobny handel dał fundament pod polski kapitalizm. Handlujący na bazarkach, uliczkach, w małych sklepikach stali się namiastką klasy średniej, która jest podstawą dobrobytu w państwach zachodnich.
Po drugie – polski handel nie obciąża budżetu państwa, ani gminy. Kupcy płacą podatki, nie mają możliwości transferowania ich za granicę. Ich istnienie to realny zysk dla miasta i lokalnej społeczności.
Po trzecie – powstanie silnych bazarów mogło prowadzić – w naturalnych warunkach – do dalszego rozwoju w kierunku małych galerii, potem sieci sklepów i polskich potęg finansowych.
Niestety – samorządy, nie wyłączając warszawskiego przez wiele lat prowadziły konsekwentną krucjatę przeciwko drobnym handlującym. Wspierały ich w tym media, które polskie bazary czy sklepy przedstawiały jako synonim obciachu, a promowały zagraniczne dyskonty bądź markety.

Problemów handlu nie rozwiążą rozwiązania administracyjne władzy centralnej. Wesprzeć drobny biznes (handel przede wszystkim, ale też usługi, czy rzemiosło) można właśnie na szczeblu samorządowym. Byłoby idealnie gdyby kandydaci na prezydenta stolicy – Patryk Jaki, Rafał Trzaskowski, Jan Śpiewak, Justyna Glussman, Jakub Stefaniak, podjęli temat tego czy, i w jaki sposób chcą promować polskie sklepy i handel.

Antoni Zankowicz

Dodaj komentarz