Kwestia wartości – komentarz z gazety Telegraf24

Wielokrotnie pisaliśmy, że personalnie i partyjnie nie jest rzeczą istotną, kto wygra wybory w mieście. Naszym zdaniem w ogóle polityka miejska powinna być jak najmniej obciążona ideologią, która powinna zostać zarezerwowana dla posłów na Wiejskiej. Niestety, ta ideologia coraz bardziej wchodzi do miejskiej polityki. Gdzie zderzają się dwa światy, ciemna i jasna strona mocy.

Panorama Śródmieścia Południowego. fot. © Marek and Ewa Wojciechowscy / Trips over Poland, via Wikimedia Commons

W ideologię bardzo mocno poszedł Rafał Trzaskowski. Kandydat PO i Nowoczesnej na prezydenta Warszawy już na początku swojej nieformalnej kampanii zapowiedział, że chce, by w Warszawie stanęła tęcza. Znów przed wejściem do kościoła, na pl. Zbawiciela. Trzaskowski wziął też udział w Paradzie Równości i zdecydowanie opowiedział się za ślubami osób tej samej płci. A w studio telewizyjnym Paweł Rabiej, kandydat na wiceprezydenta w razie wygranej Trzaskowskiego powiedział, że marzy o tym, by ślubu z jego partnerem udzielił mu właśnie Rafał Trzaskowski. Ideologicznie określił się też Jan Śpiewak. Lider ruchów miejskich znany jest z lewicowych mocno przekonań, jednak jeszcze miesiąc temu wydawało się, że będzie w stanie poglądy schować do kieszeni. Sam mówił, że dziura w drodze nie ma barw politycznych. Udział w Paradzie Równości, zapowiedź wspólnego startu z Inicjatywą Polską Barbary Nowackiej i partią Razem całkowicie przekreśla te deklaracje. Przekreśla też raczej współpracę z Kukiz’15 (ruch Kukiza do wyborów sejmikowych idzie przecież z Prawicą RP Marka Jurka). Zdaje się, że Jan Śpiewak zmarnował szansę a zbudowanie szerokiego ruchu bazującego na sprawach miejskich, skupiającego ludzi o różnych poglądach politycznych. Telegraf24 nie jest medium partyjnym. Opowiadamy się jednak jasno po stronie tradycyjnych wartości. Mając wybór – iść w Paradzie Równości, albo w Marszu Dla Życia i Rodziny zdecydowanie wybieramy życie, rodzinę, tradycję. A politycy, którzy idą w przeciwnym kierunku w naszych oczach skreślili się sami.
Tyle w kwestiach politycznych. Najnowszy nr Telegrafu 24 ma tradycyjnie – stronę poświęconą Pradze Południe, ale też specjalny dodatek w Ursusie. Od kolejnych wydań będą odrębne dodatki i w Ursusie i na Pradze Płd. W bieżącym wydaniu celowo zrezygnowaliśmy ze stron dotyczących lokalnej polityki, by przybliżyć sprawę Mirosława Ciełuszeckiego. Przedsiębiorcy, zniszczonego przez wymiar sprawiedliwości. Temat jest ogólnopolski, ale dotyczy nas wszystkich. Właśnie zapadł wyrok w tej sprawie. Skandaliczny, jak samo postępowanie. Jako konserwatyści cenimy też wolność, swobodę działalności gospodarczej. Tu zostało to pogwałcone. Dlatego sprawę opisujemy,
Przemysław Harczuk, redaktor naczelny Telegraf 24

 

Dodaj komentarz