Z Azji do Warszawy. Śmiertelny dopalacz w Polsce

W Stanach Zjednoczonych zbiera makabryczne żniwo – jest już wiele ofiar śmiertelnych wśród ludzi, którzy zażywali środki odurzające z zawartością fentanylu. Wyjątkowo groźna trucizna mogła w ogromnych ilościach trafić również na polskie ulice. Na szczęście, do akcji wkroczyli funkcjonariusze Komendy Stołecznej Policji. – Zdołaliśmy zablokować serwery w Azji, z których korzystały sklepy internetowe oferujące do sprzedaży śmiercionośny środek – przyznaje asp. sztab. Mariusz Mrozek.

fot. public domain

O tragicznych skutkach działania tzw. dopalaczy, czyli środków odurzających niewiadomego pochodzenia, a nierzadko także składu, nie trzeba nikogo przekonywać. Przed ich zażywaniem (w jakiejkolwiek formie) przestrzegają terapeuci od uzależnień, policjanci, toksykolodzy… Niestety, pomimo kampanii społecznych prowadzonych na ogromną skalę, nadal są chętni do odurzania się tym świństwem, a przestępcy żerują na ich głupocie.
Niewiele jednak brakowało, aby i tak niebezpieczna sytuacja stała się jeszcze groźniejsza. Okazało się, że do Polski trafił wyjątkowo niebezpieczny narkotyk.
„Wszystko rozpoczęło się od śmierci 16 latka – mieszkańca Warszawy, która miała miejsce we wrześniu 2017 roku. Według przeprowadzonych badań do jego zgonu doszło po zażyciu dopalaczy” – ujawniła w piątek Komenda Stołeczna Policji.
Odkryto, że „dystrybucja dopalaczy odbywała się głównie za pośrednictwem internetu, przy wykorzystaniu firm kurierskich do dostarczania zamówionych przesyłek”.
Grupa przestępcza, która zajmowała się tym procederem działała na terenie niemal całej Europy, ale hurtowe ilości narkotyków i dopalaczy sprowadzane były z Azji. Już w Polsce je przetwarzano i porcjowano.
– Jako pierwsi zdołaliśmy zablokować azjatyckie serwery, z których korzystały sklepy internetowe oferujące środki odurzające – pochwalił się M. Mrozek. I rzeczywiście jest czym.
Najbardziej jednak szokująca informacja nie pojawiła się w policyjnym komunikacie. Okazało się, że wśród środków odurzających sprowadzanych z Azji był również fentanyl. Dotychczas mało znany w Polsce, a wyjątkowo groźny. Znany z najgorszej strony głównie w Stanach Zjednoczonych. Dlaczego jest tak niebezpieczny?
„Do stu razy silniejszy od morfiny, uzależnia szybciej niż metamfetamina i zabija częściej niż heroina. Fentanyl to nowy supernarkotyk” – alarmował już ponad rok temu magazyn „Świat wiedzy”.
W świecie medycyny fentanyl jest wykorzystywany od dawna, bo w odpowiednich proporcjach może być stosowany jako syntetyczny środek przeciwbólowy. Równocześnie jednak bardzo silnie uzależnia i zażywany bez kontroli lekarza jest po prostu śmiertelny. W Stanach Zjednoczonych z tego powodu zmarło już wiele osób.
Dlatego tak ważny jest sukces stołecznych policjantów, którzy rozbili międzynarodową szajkę dilerów. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa Praga Północ.
„Od marca 2018 roku do chwili obecnej w sprawie zabezpieczono około 122 kg dopalaczy i narkotyków, pochodzących z trzech zlikwidowanych na terenie Warszawy magazynów oraz przejętych od operatorów i odbiorców przesyłek kurierskich” – ujawniła Komenda Stołeczna Policji.
Co szokuje – dopalacze zamawiało około 15 tys. osób zamieszkałych w Polsce i innych krajach.
Dotychczas zatrzymano ośmiu dilerów, ale zapewne nie są ostatnimi.

Łucja Czechowska

Dodaj komentarz