Lewica razem z prawicą, czy konkurencyjne bloki. Kto trzecią siłą? (KOMENTARZ)

W tle walki między ubiegającymi się o stanowisko prezydenta Warszawy Patrykiem Jakim a Rafałem Trzaskowskim rozgrywa się nie mniej interesująca rywalizacja o to, kto będzie kandydatem nr trzy. Jan Śpiewak na czele lewicowej koalicji, szeroka koalicja miejska od lewicy, do prawicy z ruchami miejskimi i Kukiz’15, a może dwa niezależne bloki  lewicowy ze Śpiewakiem i prawicowy z Kukiz’15? Od tego może zależeć rozkład sił w Radzie Warszawy i wynik drugiej tury wyborów prezydenckich. 

fot freeimages.com

Niedawno w mediach huknęła wiadomość o możliwej współpracy Kukiz’15 z Janem Śpiewakiem z ruchów miejskich. Paweł Kukiz komplementował Śpiewaka, z kolei lider stowarzyszenia Wolne Miasto Warszawa przekonywał, że jest zainteresowany współpracą, a „dziura w drodze nie ma barw politycznych”. To oczywiście prawda, jednak właśnie największym ryzykiem przy takiej koalicji byłoby zbyt wielkie zróżnicowanie środowisk w niej uczestniczących. Śpiewaka popierają ruchy miejskie, głównie lewicowe, do tego ma go poprzeć Inicjatywa Polska Barbary Nowackiej i Partia Razem. Kukiz’15 nie dość, że ma w swoich szeregach ludzi o bardziej prawicowych poglądach, to w dodatku w wyborach do sejmików idzie w koalicji z jednoznacznie konserwatywną Prawicą RP Marka Jurka. Zandberg i obrońcy życia na jednej liście? Wydaje się absurdalne, ale…

Od lewicy do prawicy? Wariant zwycięski, acz mało realny

Koalicja od lewicy do prawicy już w stolicy była, nazywała się Warszawska Wspólnota Samorządowa. Osiągnęła częściowy sukces, między innymi udało się jej doprowadzić do referendum w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz z funkcji prezydenta stolicy. Aby do odwołania doszło, brakowało niewiele. Ruch z bardziej wyrazistymi liderami, przy totalnym zmęczeniu i zniechęceniu do polityki HGW mógłby osiągnąć więcej. Aby można mówić o sukcesie jest koniecznych kilka warunków:

  1. Wszystkie podmioty biorące udział  w koalicji musiałyby zadeklarować, że kwestiami światopoglądowymi zajmować powinien się Sejm, a koalicja zajmuje się WYŁĄCZNIE sprawami miasta i jego mieszkańców, takimi jak dziury w drodze, bezpieczeństwo, ochrona powietrza

  2. W kwestiach, które są jednak w gestii miasta, a więc Tęcza, parada równości, finansowanie in vitro przez samorząd, każdy z podmiotów zachowuje swoją odrębność ma prawo do własnych przekonań

  3. Aby uniknąć niedomówień i dezorientacji wyborców, KONKRETNE miejsca na liście przypisane byłyby konkretnym organizacjom. Na przykład – miejsce trzecie dla Prawicy RP Marka Jurka, miejsce czwarte dla Razem. Wyborcy mogliby głosować zgodnie z własnym sumieniem na kandydata wyznającego ich wartości.

Spełnienie tych trzech warunków sprawiłoby, że na warszawskiej scenie politycznej pojawiła się bardzo mocna siła, mogąca nawet rozerwać duopol PO – PiS i doprowadzić do wyborczej sensacji i wejścia kandydata nr trzy do drugiej tury. Wariant ten jest możliwy? Raczej bardzo mało realny. Tym, co utrudni współpracę jest bardzo ideologiczne nastawienie skrajnej lewicy, dla której już samo istnienie konserwatystów i katolików działa jak płachta na byka. A takich ludzi jest – niestety – w środowiskach lewicowych wielu. A więc podany wyżej model jest mało realny.

Stanisław Tyszka – polityczny egzamin Kukiz’15

Start Stanisława Tyszki, wicemarszałka Sejmu byłby dla Kukiz’15 poważnym testem. Pamiętać należy, że to wciąż trzecia siła w parlamencie, a Tyszka nie jest bynajmniej szeregowym posłem. Sukces, w postaci trzeciego miejsca, albo nawet czwartego ale z przyzwoitym wynikiem, bez wątpienia umocniłby ruch Kukiz’15 jako siłę polityczną. Wynik słaby mógłby jednak całkowicie pogrzeba ruch Pawła Kukiza. Jakie szanse na dobry wynik miałby wicemarszałek Sejmu, ciężko wyrokować. Przemawia za nim doświadczenie w parlamencie, obycie i bardzo dobry wizerunek w mediach. Przeciw niemu świadczy brak politycznego zaplecza i brak umiejętności jego budowania.

Aneta Skubida, radna niezależna

Wg doniesień medialnych kandydatką mogłaby być niezależna radna z Woli, Aneta Skubida. To ciekawy pomysł. Skubida jest na Woli i w ogóle w zachodniej części Warszawy rozpoznawalna. Zasłynęła przede wszystkim z walki z zanieczyszczeniami w dzielnicy, ale też podejmowaniem wielu spraw mieszkańców. Bez wątpienia jej start byłby dla konserwatywnych wyborców mniej kontrowersyjny, niż wsparcie dla Jana Śpiewaka.

Miara sukcesu

Mało prawdopodobna koalicja Kukiz’15 ze Śpiewakiem, ruchy od lewicy po prawicę miałaby szansę osiągnąć świetny wynik w walce o Radę Warszawy, a kandydat tej koalicji mógłby nawet zawalczyć o drugą turę.

Start polityczny Stanisława Tyszki, byłby testem dla formacji Pawła Kukiza mocno ryzykownym, choć mógłby określić siłę ruchu bez wsparcia koalicjantów.

Wreszcie model najbardziej – naszym zdaniem – prawdopodobny: Kukiz i Śpiewak odnoszą się do siebie z szacunkiem, jednak koalicja nie powstaje. Idą za to dwa bloki – pierwszy, to lewicowa koalicja od Partii Razem i Inicjatywy Polskiej, przez ruchy miejskie po organizacja lokatorskie, wspierająca Śpiewaka. Drugi blok centroprawicowy, skupiający Kukiz’15, konserwatywne stowarzyszenia miejskie, Prawicę RP.

Oba bloki mogą uzyskać niezłe wyniki w wyborach do Rady Warszawy. A ich kandydaci na prezydentów zająć kolejno trzecie i czwarte miejsce w wyborach. I przed drugą turą być przysłowiowym języczkiem u wagi.

Nie mamy pojęcia, który wariant zostanie wybrany przez Jana Śpiewaka, Pawła Kukiza, liderów mniejszych organizacji. Być może żaden. Nie ulega wątpliwości, że właśnie od decyzji tych polityków, tego, jaka siła okaże się siłą nr trzy, w dużym stopniu zależeć będzie los drugiej tury prezydenckiej oraz kolejna kadencja w naszym mieście.

 

Dodaj komentarz