„Banda trolli Patryka” kontra „Trzaskowski dla miasta nic nie zrobił”. Coraz ostrzej w stolicy

Kampania wyborcza w Warszawie nabiera tempa. Rafał Trzaskowski, kandydat PO i Nowoczesnej zaatakował w portalu społecznościowym kandydata PiS i Zjednoczonej Prawicy Patryka Jakiego, jego ekipę nazwał „bandą trolli”, „topornymi chłopakami bez  krztyny polotu”. I dodał, że plusem ze startu kandydata PiS jest blady strach zwykłych ludzi, którzy dzwonią i piszą. Zdaniem Trzaskowskiego Jaki mobilizuje elektorat PO i Nowoczesnej. Z  kolei Jaki w TVN 24 przekonywał, że nie ma jednej rzeczy, którą by Trzaskowski zrobił dla miasta. A „komisja, którą kieruję zwróciła majątek miastu wart prawie 700 mln złotych. Po nocach siedzę, żeby pomagać ludziom poszkodowanym w reprywatyzacji w Warszawie i udaje się to robić” – przekonywał kandydat PiS i Zjednoczonej Prawicy. 

fot. fot. Public Domain Julo [Public domain], via Wikimedia Commons

PiS odkrył w stolicy karty w czwartek i kampania błyskawicznie nabrała tempa. Trwa „wymiana uprzejmości” między kandydatem PO i Nowoczesnej, byłym wiceministrem spraw zagranicznych Rafałem Trzaskowskim a wiceministrem sprawiedliwości, szefem komisji weryfikacyjnej w sprawie reprywatyzacji Patrykiem Jakim. Trzaskowski uderzył na Facebooku:

No to zaczęło się. Patryk Jaki odpowiedział na parę moich pytań. Wspierać będzie in vitro (choć głosował przeciw), zorganizuje paradę równości (miłośnik różnorodności), kochać będzie zieleń (to on wszakże wyrzucił Szyszkę z rządu), uładzi chaos (a z kumplami z PiS forsuje ustawę co pozwoli budować substandardowe osiedla byle gdzie), walczy ze złą reprywatyzacją (tylko mu ustawę schowali i szuka jej pilnie). Coś tam sobie dośpiewał nasz kandydat na namiestnika o dzieleniu warszawiaków. Raz pochwalisz gościa, że chce poznać Warszawę, a ten się irytuje tak bardzo teatralnie

– zaczął wpis kandydat PO i Nowoczesnej na prezydenta stolicy.

To że będzie ostro wiadomo było – tylko niestety będzie bez polotu. Banda trolli Patryka czycha (pis. oryg. – red.) na każdą literówkę, nie rozumie ironii i żartu. Toporne chłopaki bez krztyny wdzięku w necie chcą tylko kogoś „zaorać”. Dystansu nie mają do niczego, poza nowymi propozycjami swojego kandydata.  Ale jeden zysk jest – blady strach padł na normalnych, spokojnych ludzi – i dzwonią i piszą – oj mobilizuje nam Pan Patryk elektorat. Dziękujemy. Jest szansa na dużą frekwencję

– napisał polityk PO.

Za jedno wszak trzeba Jarosławowi Kaczyńskiemu, co marzy o misji faktycznego sternika stolicy, podziękować. Nie ma ściemy ze spokojnym kandydatem bez właściwości. Jest facet z krwi i kości, z poglądami, które wszyscy znamy. Na udawanie, pozy i miny mało kto się nabierze. Warszawa ściemy nie kupuje tak łatwo. My o tym wiemy, ci co w stolicy od urodzenia, i ci co przyjechali i nasze miasto pokochali, na tyle, żeby w nim płacić podatki

– podsumował były wiceminister spraw zagranicznych.

Patryk Jaki w TVN 24 nie pozostał dłużny. Dziennikarza prowadzącego spytał o jedną rzecz, którą Rafał Trzaskowski zrobił dla Warszawy. Dziennikarz odpowiedział, że kandydat PO i Nowoczesnej nie jest politykiem samorządowym, był eurodeputowanym i ministrem. Jaki ripostował:

Tu się zgadzamy, że nie jest politykiem samorządowym i nie ma w tym żadnego doświadczenia – ja mam. Bo spędziłem dwie kadencje w samorządzie, ale chcę panu powiedzieć, kto, co zrobił dla Warszawy, bo pan dzisiaj próbował mi na samym początku udowodnić, że nie znam problemów Warszawy, a co się okazało, że tak naprawdę nie potrafimy wymienić jednej rzeczy, którą Rafał Trzaskowski zrobił dla stolicy tego państwa. Ja panu potrafię wymienić. Chcę panu powiedzieć, że komisja, którą kieruję zwróciła majątek miastu wart prawie 700 mln złotych. Po nocach siedzę, żeby pomagać ludziom poszkodowanym w reprywatyzacji w Warszawie i udaje się to robić. Udaje się zakończyć skomplikowany proces, którego nikt inny nie potrafił zakończyć, a brały się za to, próbowały rozwiązać ten problem elity warszawskie, prawnicy, biznesmeni, samorządowcy, nikt tego nie zrobił. Zrobiła to dopiero komisja, w którą nikt nie wierzył. Dlatego, jeżeli ktoś dzisiaj próbuje mi udowodnić, że nie znam Warszawy to ja mówię tak: może zrobiłem za mało, ale zrobiłem więcej niż Trzaskowski dla tego miasta i chcę zrobić jeszcze więcej bo mam w sobie dużo siły i determinacji

– podsumował wiceminister sprawiedliwości i szef komisji weryfikacyjnej w sprawie reprywatyzacji.

Jedno nie ulega wątpliwości – kampania w stolicy będzie naprawdę ostra.

(źródło: Facebook.com, TVN24)

Dodaj komentarz